Między zamówieniem w systemie a paczką na palecie stoi człowiek z listą. To etap, na którym powstaje najwięcej pomyłek kosztujących zwrot i utratę zaufania.
Zestaw sprzedawany jako jedna pozycja składa się z kilku towarów, które leżą osobno. Systemy sprzedażowe radzą sobie z tym różnie, a błędy w tym miejscu psują stany magazynowe najszybciej.
Odbiór w punkcie łączy sprzedaż internetową ze sklepem stacjonarnym i przez to dotyka dwóch procesów naraz. Automatyzacja musi pogodzić stan magazynu centralnego ze stanem konkretnej lokalizacji.
Przedsprzedaż pozwala sprzedawać, zanim towar dotrze. Wprowadza jednak zamówienia, które nie mogą trafić do zwykłej kolejki realizacji, bo zablokowałyby ją na tygodnie.
Wśród zamówień trafiają się takie, których realizacja kończy się stratą: obciążenie zwrotne, przesyłka nieodebrana, wyłudzenie. Część z nich daje się rozpoznać przed wysyłką.