Migracja jest projektem, który firma przechodzi raz na kilka lat i za każdym razem od nowa. Doświadczenie z poprzedniej zwykle już wyparowało.
Pierwszym zaskoczeniem każdej migracji jest odkrycie, ile danych żyje poza głównym systemem: w arkuszach, w skrzynkach pocztowych, w głowach ludzi.
Przejście na nowszą linię tego samego producenta bywa traktowane jak aktualizacja. To osobny system z inną architekturą — i osobny projekt.
Zmiana platformy sklepowej dotyka nie tylko danych. Dotyka adresów, pozycji w wyszukiwarce i przyzwyczajeń klientów, którzy mają zapisane odnośniki.
Kartoteka towarowa jest zwykle najbardziej zabałaganionym zbiorem w firmie i jednocześnie tym, od którego zależy działanie wszystkiego pozostałego.