Ostatni punkt jest najważniejszy i najczęściej pomijany. Klient poinformowany o opóźnieniu z wyprzedzeniem rzadko składa reklamację; klient, który dowiaduje się sam, prawie zawsze.
Powiadomień o zmianach statusów wewnętrznych, które nic dla klienta nie znaczą. Nadmiar wiadomości sprawia, że przestają być czytane — łącznie z tymi ważnymi.
Wiadomość powinna zawierać to, o co klient i tak zapyta: co zamówił, co się z tym dzieje, kiedy dotrze i co zrobić, jeśli coś jest nie tak. Sam numer przesyłki bez kontekstu generuje kolejne pytanie.
Poczta elektroniczna wystarcza do potwierdzeń. Wiadomość tekstowa sprawdza się przy zdarzeniach wymagających reakcji — gotowość do odbioru albo nieudane doręczenie. Użycie jej do wszystkiego jest kosztowne i uciążliwe.
Powiadomienia o realizacji zamówienia wynikają z umowy sprzedaży. Treści handlowe wymagają odrębnej zgody i nie należy ich doklejać do wiadomości transakcyjnych.