Zamówienia częściowe i braki magazynowe

Niemal puste półki sklepowe z pojedynczymi produktami

Brak jednej pozycji z pięciu jest sytuacją codzienną. Sposób jej obsługi decyduje o koszcie realizacji i o tym, czy klient wróci.

Cztery możliwe drogi

  1. Wysłać to, co jest, resztę osobno — najszybciej dla klienta, dwie przesyłki na koszt firmy.
  2. Poczekać na uzupełnienie — jedna przesyłka, ale opóźnienie całości.
  3. Zaproponować zamiennik — wymaga kontaktu i zgody klienta.
  4. Anulować brakującą pozycję ze zwrotem środków.

Każda z dróg zostawia inny ślad w dokumentach. Wysyłka częściowa oznacza dwa wydania i rozstrzygnięcie, czy faktura powstaje raz, czy osobno do każdej przesyłki. Anulowanie pozycji to korekta i zwrot środków. Warto te konsekwencje opisać razem z samą regułą, bo to one decydują o pracy księgowości.

Reguła zamiast decyzji za każdym razem

Wybór można sprowadzić do kilku warunków: wartość zamówienia, przewidywany termin uzupełnienia, udział brakującej pozycji w całości. Automat proponuje, człowiek zatwierdza w przypadkach granicznych.

Najważniejszym warunkiem jest termin uzupełnienia. Jeśli towar przyjdzie w najbliższych dniach, czekanie jest tańsze od podziału. Jeśli termin jest nieznany, czekanie zamienia się w milczenie wobec klienta — a to najgorszy z wariantów. Reguła powinna traktować brak terminu jako sygnał do kontaktu, nie do oczekiwania.

Kto płaci za drugą przesyłkę

To rozstrzygnięcie handlowe, nie techniczne, ale musi zapaść przed wdrożeniem — bo automat nie wybierze za nikogo. Najczęściej próg wartości zamówienia rozdziela przypadki.

Podobny rachunek pojawia się przy dzieleniu zamówienia między magazynami, więc oba progi warto ustalić razem i trzymać w jednym miejscu. Dwie różne reguły podziału w jednym procesie prowadzą do przesyłek dzielonych niekonsekwentnie.

Kiedy poinformować klienta

Natychmiast po wykryciu braku, nie w dniu planowanej wysyłki. Informacja wcześniejsza daje klientowi wybór i znacząco ogranicza liczbę pytań do obsługi.

Wiadomość powinna zawierać propozycję, a nie samą informację o problemie. Podanie wariantów do wyboru — czekam, dzielę, biorę zamiennik, rezygnuję — zamyka sprawę w jednej wymianie zdań. Szerzej opisuje to tekst o powiadomieniach dla klienta.

Skąd biorą się braki

Najczęściej nie z pustego magazynu, lecz z rozjazdu między stanem w systemie a rzeczywistym. Automatyzacja ujawnia ten rozjazd, ale go nie usuwa — do tego potrzebna jest inwentaryzacja i porządek w przyjęciach.

Drugim źródłem są nieposprzątane rezerwacje: towar leży na półce, ale system uważa go za przypisany do zamówień, których dawno nie ma. Zanim firma zacznie poprawiać reguły obsługi braków, warto sprawdzić, czy braki w ogóle są prawdziwe.

Czego automat nie załatwi

Jeśli braki dotyczą kilkunastu procent zamówień, problem leży w zaopatrzeniu i w danych, nie w obsłudze wyjątków. Reguła podziału przesyłek uporządkuje wtedy pracę, ale nie zmniejszy kosztu — a firma zapłaci za drugie przesyłki, zamiast usunąć przyczynę.

Dlatego przed konfiguracją warto sprawdzić, jak często braki w ogóle występują i czego dotyczą. Jeśli skupiają się na kilkunastu pozycjach, tańsze od automatyzacji wyjątków bywa podniesienie zapasu akurat na nich albo wycofanie ich ze sprzedaży internetowej.

Zobacz też

Zadzwoń22 378 48 59