Hurt sprzedaje tym samym towarem co detal, ale relacja z odbiorcą, rozliczenia i tempo pracy rządzą się innymi zasadami.
Ten sam towar ma inny symbol u każdego dostawcy i inny u każdego odbiorcy. Kartoteka musi to pogodzić.
Po kilku latach działalności warunki cenowe odbiorców przypominają archeologię. Nikt nie pamięta, skąd wzięła się część rabatów.
Zamówienie przysłane w wiadomości trzeba przepisać. Przy kilkudziesięciu dziennie to osobny etat.
Zaopatrzenie w hurcie decyduje o dostępności, marży i o tym, ile pieniędzy firma ma zamrożonych w towarze.