Zestaw sprzedawany jako jedna pozycja składa się z kilku towarów, które leżą osobno. Systemy sprzedażowe radzą sobie z tym różnie, a błędy w tym miejscu psują stany magazynowe najszybciej.
Dwa podejścia. Zestaw może być osobną kartoteką z własnym stanem, uzupełnianą przez kompletację, albo wirtualną pozycją rozbijaną na składowe w momencie realizacji. Pierwsze jest prostsze w sprzedaży, drugie nie zamraża zapasu.
Wybór zależy od tego, czy zestaw jest fizycznie składany z wyprzedzeniem. Jeśli ktoś pakuje komplety na zapas i stoją one gotowe na półce, osobna kartoteka odpowiada rzeczywistości. Jeśli zestaw powstaje dopiero przy pakowaniu zamówienia, kartoteka z własnym stanem będzie kłamać przy każdej zmianie zapasu składowych.
Nie jest ustalona wprost — wynika z najmniejszej dostępności wśród składowych, z uwzględnieniem ich liczby w zestawie. Wyliczenie musi być odświeżane przy każdej zmianie stanu dowolnej składowej, bo inaczej sklep pokaże dostępność, której nie ma.
Wyliczenie robi się na stanie dostępnym, a nie fizycznym. Składowa zablokowana przez rezerwację pod inne zamówienie nie może być liczona jako gotowa do sprzedaży w zestawie.
Rezerwować należy komponenty, nie zestaw. Rezerwacja pozycji zbiorczej pozostawia składowe wolne, więc mogą zostać sprzedane osobno — a wtedy zestaw stanie się niekompletny.
Rezerwacja musi też powstawać w całości albo wcale. Zablokowanie trzech składowych z czterech tworzy zamówienie, które wygląda na zabezpieczone, a nie da się go skompletować.
Popularny element bywa częścią kilku zestawów jednocześnie. Wyliczanie dostępności każdego z nich niezależnie prowadzi do zsumowania tego samego zapasu wielokrotnie.
Sklep pokazuje wtedy pełną dostępność wszystkich zestawów naraz, choć wspólnego komponentu starczy tylko na jeden z nich. Problem ujawnia się dopiero przy sprzedaży i wygląda jak błąd stanu magazynowego, choć jest błędem wyliczenia.
Na liście dla magazynu muszą znaleźć się składowe z ich lokalizacjami. Pracownik nie może dostać polecenia pobrania czegoś, co nie leży na żadnej półce — to najprostsza droga do wstrzymania kompletacji i pakowania na pierwszym zestawie.
Warto ustalić, czy dokument sprzedaży pokazuje zestaw jako jedną pozycję, czy jego składowe. Decyzja wpływa na czytelność dla klienta i na rozliczenie marży.
Wpływa też na zwroty. Zwrot jednej składowej z kompletu wymaga wiedzy, ile kosztowała w ramach zestawu — a przy pozycji zbiorczej ta informacja musi być gdzieś zapisana, inaczej kwotę ustala się przy każdej reklamacji od nowa.
Przy kilku kompletach w ofercie prościej jest prowadzić je jako osobne kartoteki i składać ręcznie. Pełny mechanizm zestawów wirtualnych zaczyna się bronić przy dużej liczbie kombinacji albo wtedy, gdy te same komponenty krążą między wieloma zestawami i sprzedażą pojedynczą.