Dwa podejścia. Zestaw może być osobną kartoteką z własnym stanem, uzupełnianą przez kompletację, albo wirtualną pozycją rozbijaną na składowe w momencie realizacji. Pierwsze jest prostsze w sprzedaży, drugie nie zamraża zapasu.
Nie jest ustalona wprost — wynika z najmniejszej dostępności wśród składowych, z uwzględnieniem ich liczby w zestawie. Wyliczenie musi być odświeżane przy każdej zmianie stanu dowolnej składowej, bo inaczej sklep pokaże dostępność, której nie ma.
Rezerwować należy komponenty, nie zestaw. Rezerwacja pozycji zbiorczej pozostawia składowe wolne, więc mogą zostać sprzedane osobno — a wtedy zestaw stanie się niekompletny.
Popularny element bywa częścią kilku zestawów jednocześnie. Wyliczanie dostępności każdego z nich niezależnie prowadzi do zsumowania tego samego zapasu wielokrotnie.
Warto ustalić, czy dokument sprzedaży pokazuje zestaw jako jedną pozycję, czy jego składowe. Decyzja wpływa na czytelność dla klienta i na rozliczenie marży.