Program Płatnik dobrze radzi sobie z samym wysłaniem deklaracji — problemem jest to, co dzieje się wcześniej: zebranie i sprawdzenie danych, które do niego trafiają.
Zanim wpłata zostanie powiązana z fakturą, musi w ogóle trafić do systemu. Sposób pobierania wyciągu decyduje o tym, jak świeże są dane i ile pracy zostaje człowiekowi.
Wpłata jest w systemie, faktura też — brakuje połączenia między nimi. Wykonane ręcznie przy kilkuset przelewach miesięcznie, jest to praca na kilka dni w miesiącu.
Większość opóźnień w płatnościach nie wynika ze złej woli, tylko z przeoczenia. Przypomnienie wysłane w odpowiednim momencie rozwiązuje sprawę bez żadnej eskalacji.
Ten sam harmonogram dla wszystkich należności jest prosty i nieskuteczny. Inaczej traktuje się drobną zaległość stałego klienta, inaczej dużą kwotę od kontrahenta bez historii.