Zapas w hurcie jest największą pozycją majątku i największym miejscem, w którym firma traci pieniądze niezauważenie.
Pomyłka w kompletacji kosztuje transport w obie strony, korektę dokumentu i zaufanie odbiorcy. Zdarza się częściej, niż wynika z reklamacji.
Koszt dostawy w hurcie potrafi zjeść całą marżę na drobnym zamówieniu. Rzadko jest liczony na poziomie pojedynczej dostawy.
Sprzedaż z odroczonym terminem to finansowanie odbiorcy z własnych pieniędzy. Bez limitów i kontroli kończy się kłopotem z płynnością.
Windykacja w hurcie jest trudniejsza niż w detalu, bo dłużnik jest jednocześnie klientem, którego firma nie chce stracić.