Sprzedaż z odroczonym terminem klientowi, który nie zapłacił za poprzednie dostawy, powiększa problem. Blokada jest narzędziem, które ma temu zapobiec — o ile działa automatycznie.
Sprzedaż z odroczonym terminem to kredyt udzielany kontrahentowi. Limit jest miarą ryzyka, które firma godzi się przyjąć — i powinien być pilnowany automatycznie.
Wezwanie do zapłaty to ostatni krok przed skierowaniem sprawy dalej. Jego przygotowanie jest w pełni powtarzalne, o ile dane o zaległości są kompletne.
Gdy kontrahent jest jednocześnie dostawcą, zamiast dwóch przelewów w przeciwnych kierunkach można rozliczyć różnicę. Rzecz prosta, a często przeoczana, bo nikt nie zestawia obu stron.