Najtrudniejsza migracja to ta ze starego programu, którego producent już nie istnieje, a dokumentacji nikt nie widział.
Uprawnienia w starym systemie narosły przez lata. Przenoszenie ich jeden do jednego oznacza przeniesienie także wszystkich przypadkowych dostępów.
Plan wycofania przygotowuje się przed migracją i najczęściej nie zostaje użyty. To nie znaczy, że był zbędny — jego brak zmienia problem w kryzys.
Zakończenie migracji to nie moment uruchomienia, tylko chwila, w której przez kilka dni nic nieoczekiwanego się nie wydarzyło.
Migracja udaje się wtedy, gdy większość pracy wykonano przed dniem przełączenia. Projekty, w których dzień zero jest początkiem prawdziwej roboty, kończą się źle.