Zmiana platformy sklepowej dotyka nie tylko danych. Dotyka adresów, pozycji w wyszukiwarce i przyzwyczajeń klientów, którzy mają zapisane odnośniki.
Dlatego projekt ma dwie równoległe ścieżki. Pierwsza to przeniesienie danych, druga to zachowanie widoczności. Druga bywa trudniejsza i zdecydowanie częściej bywa pomijana w wycenie.
Co przenosimy
- produkty wraz z opisami, cechami i zdjęciami,
- strukturę kategorii,
- konta klientów,
- historię zamówień,
- treści dodatkowe: regulaminy, artykuły, strony informacyjne.
Największą pracą przy produktach jest zwykle nie sam opis, lecz cechy. Każda platforma opisuje je inaczej: raz jako listę wartości, raz jako osobne pola, raz jako warianty. Sposób przeniesienia decyduje o tym, czy filtry w nowym sklepie będą działać od pierwszego dnia. Szerzej opisuje to tekst o migracji kartotek towarowych.
Hasła klientów
Nie przenoszą się w postaci jawnej i nie powinny. Zwykle konieczne jest wymuszenie ustawienia nowego hasła, co trzeba klientom zapowiedzieć — inaczej migracja objawi się jako fala zgłoszeń „nie mogę się zalogować".
Zapowiedź warto wysłać przed przełączeniem i powtórzyć na stronie logowania. Sam adres e-mail i dane konta przenoszą się bez przeszkód, więc klient po ustawieniu hasła zastaje swoją historię zamówień na miejscu.
Adresy stron
Najważniejszy element z punktu widzenia widoczności. Każdy adres, który istniał i był indeksowany, musi mieć przekierowanie na odpowiednik w nowym sklepie. Pominięcie tego kosztuje pozycję budowaną latami.
Nie chodzi tylko o karty produktów. Kategorie, strony informacyjne, wpisy blogowe i adresy z parametrami też bywają zaindeksowane. Przygotowanie mapy adresów i reguł przekierowań opisuje osobny tekst o migracji adresów i przekierowaniach.
Zdjęcia
Bywają największym zbiorem plików. Trzeba zachować powiązanie z produktami i sprawdzić, czy żadne nie zginęło — brakujące zdjęcie na karcie produktu widać od razu.
Kontrola jest liczbowa: ile plików było, ile jest, ile produktów nie ma żadnego zdjęcia w starym i w nowym sklepie. Osobno sprawdzamy kolejność zdjęć, bo to ona wyznacza obraz główny na listach. Szczegóły w tekście o migracji zdjęć i plików.
Kolejność uruchomienia
Nowy sklep przygotowany i sprawdzony na innym adresie, przełączenie dopiero po weryfikacji. Uruchamianie „na żywo" oznacza, że klienci oglądają kolejne poprawki.
Na czas przygotowań adres roboczy trzeba wyłączyć z indeksowania, a przed przełączeniem to wyłączenie zdjąć. Zapomniana blokada potrafi zniknąć z wyszukiwarki cały sklep, mimo że przekierowania zrobiono poprawnie.
Kiedy nie zmieniać platformy
Jeśli sklep sprzedaje, a problem dotyczy jednej funkcji albo wyglądu, zwykle taniej wychodzi rozszerzenie lub zmiana szablonu. Zmiana platformy ma sens przy ograniczeniach strukturalnych: braku wsparcia, niemożliwych integracjach, wydajności, która nie wytrzymuje asortymentu.
Warto też policzyć całość, a nie sam koszt wdrożenia nowego sklepu. Do niego dochodzi przeniesienie danych, przygotowanie przekierowań, ponowne ustawienie integracji z magazynem i przewoźnikami oraz okres, w którym sprzedaż idzie wolniej, bo zespół uczy się nowego panelu.