Sprzedaż między firmami rządzi się innymi zasadami niż sprzedaż konsumencka. Proces zwrotów zbudowany wyłącznie pod konsumenta nie obsłuży tych spraw poprawnie.
Towar wracający ze zwrotu jest zapasem, który firma już ma i za który zapłaciła. Jeśli nie wróci szybko do sprzedaży we wszystkich kanałach, leży bezużytecznie.
Zwroty dotykają obsługi klienta, magazynu i księgowości naraz. Wdrożenie zaczynane od narzędzia, a nie od ustaleń, kończy się automatem, którego nikt nie używa.