Dane spisywane w terenie na papierze są przepisywane w biurze — z opóźnieniem, z pomyłkami i zwykle przez kogoś innego niż autor.
Pola wymagane, listy wyboru, kontrola zakresu. Braki i wartości niemożliwe wychwycone na miejscu, gdy jeszcze da się je uzupełnić.
Punktem wyjścia jest zwykle istniejący druk. Warto przejść go pole po polu i rozstrzygnąć, które da się zamienić na wybór z listy. Każde pole tekstowe to potem osobna praca przy porządkowaniu danych, bo dziesięć osób wpisze tę samą rzecz na dziesięć sposobów.
Powiązane z konkretnym punktem formularza, nie luzem w galerii telefonu. To najczęściej najcenniejsza część zebranych danych.
Zdjęcia trzeba pomniejszać przed wysłaniem. Kilkanaście pełnowymiarowych plików z jednej wizyty potrafi zablokować wysyłkę przy słabym połączeniu i zapełnić pamięć urządzenia w ciągu tygodnia.
Zapisywane automatycznie. Dowód wykonania czynności w danym miejscu bywa wymagany przy odbiorach i rozliczeniach.
Pracownicy powinni wiedzieć, że położenie jest zapisywane i po co. Zapis prowadzony bez uprzedzenia jest problemem dla zaufania w zespole, a przy danych o pracownikach także dla zgodności z przepisami o ochronie danych.
Warunek podstawowy. Aplikacja zapisuje lokalnie i wysyła po odzyskaniu połączenia, sygnalizując, co jeszcze czeka na wysłanie.
Formularz trzeba zapisywać na bieżąco, a nie dopiero przy zatwierdzeniu. Wyładowany telefon w połowie wypełniania jest sytuacją częstą, a nie brzegową. Mechanizmy kolejki i rozstrzygania konfliktów opisuje szerzej tekst o pracy bez połączenia z siecią.
Złożony na ekranie zamyka czynność na miejscu i eliminuje osobny obieg papieru.
Razem z podpisem warto zapisać imię i nazwisko osoby podpisującej oraz jej rolę. Sam rysunek na ekranie bez tej informacji jest przy sporze mało wart.
Wypełniony formularz trafia tam, gdzie jest przetwarzany. Wysyłanie plików pocztą przywraca etap przepisywania, który mieliśmy usunąć.
Trzeba więc wcześniej ustalić, do którego systemu dane wchodzą i w jakiej postaci. Bez tego ustalenia powstaje kolejny zbiór, który ktoś przepisuje ręcznie — tyle że ładniejszy.
Formularz terenowy służy do zebrania danych: opisu, pomiaru, zdjęcia, podpisu. Panel dla handlowców służy do odczytu warunków i złożenia zamówienia. Bywają w jednym narzędziu, ale mają różne wymagania i różny zakres danych pobieranych na urządzenie. Formę wybiera się osobno — dostęp do aparatu i pracy bez sieci zwykle przesądza na korzyść aplikacji instalowanej.
Przy kilku wizytach miesięcznie i formularzu na pół strony papier wystarczy. Aplikacja zaczyna się bronić przy pracy powtarzalnej, wielu osobach w terenie i danych, które muszą trafić do systemu tego samego dnia.