Sfera jest przewidzianym przez producenta sposobem sterowania Subiektem z zewnątrz. To ona odróżnia rozbudowę bezpieczną od grzebania w bazie.
Tworzenie dokumentów, odczyt i zapis kartotek, wykonywanie operacji tak, jakby robił je użytkownik. Zachowana zostaje cała logika programu.
To jest sedno mechanizmu. Program sam pilnuje numeracji, powiązań, wyliczeń i kontroli, które normalnie działają przy pracy ręcznej. Program zewnętrzny nie musi ich odtwarzać ani znać — wydaje polecenie i dostaje wynik albo błąd.
Zapis bezpośrednio do bazy pomija kontrole i wyliczenia. Dokument utworzony w ten sposób bywa formalnie poprawny i merytorycznie błędny.
Najgorsze w tym jest opóźnienie skutków. Błąd nie ujawnia się przy zapisie, tylko przy inwentaryzacji albo zamknięciu okresu, gdy takich dokumentów jest już w bazie wiele i nie da się ich rozpoznać po niczym szczególnym. Dlatego granica przebiega jasno: bezpośredni dostęp do bazy wyłącznie do odczytu, wszelki zapis przez Sferę.
Program zewnętrzny loguje się do systemu na wskazane konto, wykonuje operacje i zapisuje wynik. Konto ma znaczenie: to jego uprawnienia decydują o tym, co wolno zrobić, i to ono zostaje w zapisie przebiegu. Warto założyć osobne konto dla automatu, żeby dało się odróżnić dokument wystawiony przez człowieka od wystawionego przez mechanizm.
Druga rzecz to obsługa błędu. Operacja może się nie udać — bo brakuje stanu, bo kontrahent jest zablokowany, bo pozycji nie ma w kartotece. Taki przypadek musi trafić do kolejki do decyzji, a nie zostać pominięty w ciszy.
Sfera wymaga osobnej licencji. To koszt do uwzględnienia przy wycenie każdego rozwiązania opartego na tym mechanizmie. Warto go policzyć na samym początku, bo zmienia wynik porównania z gotowym dodatkiem — czasem na tyle, że rozwiązanie własne przestaje mieć sens.
Nie wszystko, co da się zrobić ręcznie, da się wykonać przez Sferę. Zakres warto sprawdzić przed obietnicą terminu.
Sprawdzenie jest tanie: wybiera się jedną, najbardziej nietypową operację z listy potrzeb i próbuje ją wykonać na kopii danych. Jeśli przejdzie, reszta zwykle też przejdzie. Jeśli nie — lepiej wiedzieć o tym w pierwszym tygodniu niż w ostatnim.
Operacje wykonywane przez Sferę są wolniejsze niż zapis bezpośredni. Przy tysiącach dokumentów trzeba to zaplanować, zwykle jako przetwarzanie nocne.
Przy automatycznym wystawianiu dokumentów z bieżących zamówień wolniejsze działanie nie przeszkadza, bo dokumenty powstają pojedynczo. Przeszkadza przy przetwarzaniu wsadowym — wtedy planuje się je poza godzinami pracy i zostawia możliwość wznowienia od miejsca przerwania.