Przepływ zbudowany przez osobę, która odeszła, działa do pierwszej zmiany w systemach. Potem nikt nie wie, co z nim zrobić.
Osoba odpowiedzialna za każdy przepływ, widoczna w ewidencji. Nie dział, tylko konkretna osoba z zastępcą. Właściciel nie musi umieć przepływu przebudować — musi wiedzieć, czemu on służy, kogo dotyczy jego awaria i do kogo zwrócić się po pomoc techniczną. To rola procesowa, nie informatyczna.
Platformy są na tyle proste, że utrzymanie może przejąć osoba z działu, którego proces dotyczy. To ich główna zaleta. Warunkiem jest jednak nauczenie tej osoby czegoś więcej niż obsługi narzędzia: co robić przy błędzie, jak powtórzyć pojedynczą sprawę, czego nie zmieniać bez konsultacji.
Przepływy budowane na kontach osobistych, o których nikt nie wie. Największe ryzyko w tym obszarze. Powstają w dobrej wierze — ktoś usprawnia sobie pracę — i przez pewien czas działają lepiej niż oficjalne procedury. Problem pojawia się przy nieobecności autora albo przy zmianie w systemie, bo firma nie wie nawet, że takie rozwiązanie istnieje. Zasady kont i dostępów opisuje tekst o uprawnieniach i dostępach w platformie.
Nazwa, przeznaczenie, właściciel, systemy, których dotyczy. Podstawa każdego przeglądu i każdej migracji. Warto dopisać jeszcze dwie rzeczy: co się stanie, jeśli przepływ przestanie działać, i jak w takiej sytuacji wykonać zadanie ręcznie. Ta druga informacja bywa najcenniejsza w dniu awarii.
Przy zmianie osoby: opis działania, dostęp, omówienie przypadków nietypowych. Nie samo przekazanie hasła. Dobrym sprawdzianem jest przejście z nową osobą przez jedną rzeczywistą awarię albo jej odtworzenie — dopiero wtedy widać, czego w opisie brakuje.
Przekazanie obejmuje też własność: przepływy, połączenia i konta techniczne muszą zmienić przypisanie, a nie zostać na starym koncie z dostępem, którego nikt nie odbierze.
Praca przy przeglądach i poprawkach musi być ujęta w planie zajęć, a nie dokładana do etatu po cichu. Bez tego przepływy działają do pierwszej awarii, po której nikt nie ma kiedy się nimi zająć. Zakres tej pracy opisuje tekst o monitorowaniu działania przepływów.
Utrzymanie to w większości drobne poprawki po zmianach w systemach albo w procesie. Każda z nich wymaga kopii, sprawdzenia i notatki, inaczej porządek rozsypuje się po kilku miesiącach. Zasady opisuje tekst o wersjonowaniu i zmianach.
Rozwiązanie zamówione na zewnątrz też musi mieć właściciela po stronie firmy. Umowa nie zastępuje wiedzy: jeśli nikt w firmie nie rozumie, co przepływ robi, każda zmiana wymaga zlecenia, a odejście dostawcy zostawia proces bez opieki. Odbiór warto kończyć omówieniem schematu i notatką, którą można przeczytać bez autora.