Platforma wygrywa przy prostych przepływach i małej skali. Kod wygrywa przy złożoności i przy dużej liczbie operacji.
Co daje platforma
Szybkie uruchomienie, czytelny schemat, utrzymanie bez programisty, gotowe połączenia z popularnymi systemami. Pierwszy działający przepływ powstaje w kilka dni, bo nie trzeba budować obsługi logowania, ponawiania ani zapisu wykonań — to jest w narzędziu.
Druga korzyść jest organizacyjna. Schemat widzi cały zespół, więc zmiana nie wymaga zlecania jej na zewnątrz.
Co daje własny kod
Pełna kontrola, brak opłat za operację, dowolna złożoność. Wymaga kompetencji i utrzymania: serwera, aktualizacji, kogoś, kto zna ten kod. Kod nie ma też schematu — jego dokumentacją jest tekst, który ktoś musi napisać i potem aktualizować.
Warto rozróżnić dwa rodzaje kosztu. Koszt budowy jest jednorazowy i widoczny w wycenie. Koszt utrzymania jest rozłożony i najczęściej pomijany w porównaniach: aktualizacje bibliotek, zmiany w systemach źródłowych, poprawki po każdej zmianie procesu.
Próg skali
Rozliczenie za operację jest korzystne, dopóki zdarzeń jest tyle, że rachunek pozostaje poniżej kosztu pracy programisty i serwera. Powyżej pewnego natężenia rachunek się odwraca — opłata rośnie liniowo z liczbą zdarzeń, a koszt własnego rozwiązania jest w większości stały. Próg trzeba policzyć na własnych liczbach: zmierzyć, ile zdarzeń dziennie generuje proces w szczycie, i przemnożyć przez liczbę kroków przepływu. Mechanizm opisuje szerzej tekst o rozliczeniu za operacje.
Próg złożoności
Przepływ z wieloma rozgałęzieniami przestaje mieścić się na jednym ekranie i przestaje być czytelny. To sygnał, że zadanie należy do kodu. Objawy są rozpoznawalne: drobna poprawka wymaga otwarcia całego schematu, a zmiana w jednym miejscu psuje inne. Kiedy tak się dzieje, warto sprawdzić, co robić, gdy przepływ staje się za duży.
Kto to utrzyma
Firma bez programisty utrzyma platformę i nie utrzyma własnego rozwiązania. To bywa argument rozstrzygający, ważniejszy od rachunku. Rozwiązanie tańsze w eksploatacji, którego nikt w firmie nie umie zmienić, w praktyce kosztuje więcej — każda zmiana to zlecenie na zewnątrz i czekanie.
Pytanie warto zadać wprost przed decyzją: kto otworzy to rozwiązanie, gdy przestanie działać w środę rano. Jeśli odpowiedź brzmi „autor”, a autor jest jedną osobą spoza firmy, ryzyko jest takie samo niezależnie od wybranej technologii.
Sygnały po każdej stronie
- proces prosty, zdarzeń niewiele, systemy popularne — platforma,
- przetwarzanie dużych partii danych — kod,
- reguły trudne do zapisania jako warunki — kod,
- brak osoby technicznej w firmie — platforma,
- dane, które nie mogą opuścić firmy — kod albo platforma uruchomiona lokalnie.
Droga pośrednia
Platforma do prostych przepływów, kod do jednego lub dwóch najbardziej obciążonych. Zwykle najtańszy układ. Ciężar operacji przenosi się tam, gdzie jest tani, a reszta zostaje czytelna i utrzymywalna przez zespół. Wadą jest to, że firma utrzymuje dwa światy naraz, więc podział musi być wyraźny: co i dlaczego trafiło do kodu, spisane w jednym miejscu.