Plan wycofania przygotowuje się przed migracją i najczęściej nie zostaje użyty. To nie znaczy, że był zbędny — jego brak zmienia problem w kryzys.
Sens planu jest też psychologiczny. Zespół, który wie, że powrót jest możliwy, ocenia rozbieżności spokojniej. Bez takiej furtki każda decyzja w dniu przełączenia jest podejmowana pod presją i zawsze wypada na korzyść brnięcia dalej.
Warunki wycofania
Spisane przed rozpoczęciem: jakie rozbieżności oznaczają przerwanie, kto podejmuje decyzję, do której godziny. Ustalane w trakcie, pod presją, zawsze wypadają na korzyść kontynuacji.
Godzina graniczna jest tu równie ważna jak same kryteria. Wycofanie też trwa i też potrzebuje czasu na kontrolę. Decyzja podjęta zbyt późno oznacza, że firma zaczyna dzień roboczy w trakcie odtwarzania kopii.
Punkt bez powrotu
Zwykle pierwszy dokument wystawiony w nowym systemie i przekazany na zewnątrz. Po nim powrót oznacza utratę pracy i konieczność ręcznego odtworzenia.
Ten moment trzeba wpisać do harmonogramu dnia przełączenia jako osobny punkt, tuż po decyzji o kontynuacji. Wszystko przed nim jest odwracalne niskim kosztem, wszystko po nim — nie.
Kopia sprzed przełączenia
Pełna, sprawdzona pod kątem możliwości odtworzenia, wykonana bezpośrednio przed migracją. Kopia sprzed tygodnia nie wystarczy.
Sprawdzona znaczy odtworzona próbnie, na osobnym środowisku, z pomiarem czasu. Kopia, której nikt nigdy nie przywracał, jest założeniem, nie zabezpieczeniem. Czas odtworzenia trzeba znać wcześniej, bo wchodzi do rachunku przy wyznaczaniu godziny granicznej. Naturalnym momentem na taką próbę jest migracja próbna.
Stary system gotowy do pracy
Nie wyłączony, nie odinstalowany, z zachowanymi licencjami i dostępami. Przygotowanie powrotu w trakcie kryzysu to godziny, których nie ma.
Dotyczy to również integracji. Jeśli sklep i kurierzy zostali przepięci na nowy system, trzeba wiedzieć, jak wrócić do poprzednich ustawień i kto ma do nich dostęp. Ta część bywa pomijana, a bez niej powrót jest połowiczny.
Co zrobić z danymi z nowego systemu
Dokumenty wystawione przed wycofaniem trzeba przenieść do starego ręcznie. Warto z góry wiedzieć, kto to zrobi i jak długo potrwa.
Praktyczna ostrożność: w pierwszych godzinach po uruchomieniu warto ograniczyć wystawianie do kilku osób. Im mniej dokumentów powstanie przed potwierdzeniem poprawności, tym tańszy jest ewentualny powrót. To jedna z sytuacji, w których pomaga praca równoległa dwóch systemów.
Komunikacja
Zespół i klienci muszą wiedzieć, co się dzieje. Cisza w trakcie wycofania jest interpretowana gorzej niż sam problem.
Wystarczy krótka informacja: co się stało, do kiedy pracujemy po staremu i kiedy będzie następna wiadomość. Wycofanie nie jest porażką projektu, tylko użyciem przygotowanego wariantu.
Po powrocie warto od razu spisać, co zadecydowało o przerwaniu. Ta notatka jest podstawą kolejnego podejścia, a pisana z pamięci po kilku dniach traci najistotniejsze szczegóły.