Dokumenty firmowe są pełne danych osobowych. Wysłanie ich do przetworzenia jest powierzeniem i podlega tym samym regułom co każde inne.
Archiwum papierowe jest kosztem, dopóki nie da się w nim niczego znaleźć bez wchodzenia do magazynu.
Rachunek sprowadza się do trzech liczb: ile dokumentów miesięcznie, ile minut zajmuje jeden, ile kosztuje jego przetworzenie.
Dokumenty zmieniają się bez uprzedzenia. Dostawca przechodzi na nowy system i od poniedziałku jego faktury wyglądają inaczej.
Wdrożenie obejmujące wszystkie rodzaje dokumentów naraz kończy się rozwiązaniem, które nie działa dobrze dla żadnego.