Wykrywanie anomalii polega na porównaniu z tym, co było. Bez wiarygodnej historii nie ma z czym porównywać.
Dane przychodzące z zewnątrz zmieniają się bez uprzedzenia. Wykrycie tego przed przetworzeniem oszczędza dnia porządkowania.
Bez pomiaru wykrywanie anomalii ocenia się wrażeniem, a wrażenie kształtuje ostatni fałszywy alarm.
Wykrywanie mówi, że coś się właśnie stało. Przewidywanie mówi, że prawdopodobnie się stanie. Drugie jest cenniejsze i trudniejsze.
Wykrywanie anomalii wdrożone szeroko od razu kończy się lawiną sygnałów i wyłączeniem po miesiącu. Zakres rośnie stopniowo.