System nieznający sezonowości zgłasza alarm w każdą niedzielę i milczy przy realnym spadku w grudniu.
System zgłaszający pięćdziesiąt anomalii dziennie zostaje wyłączony w drugim tygodniu. Nie dlatego, że się myli — dlatego, że nikt nie nadąża.
Suma na niezmienionym poziomie bywa najbardziej mylącym wynikiem. Pod spodem mogły zajść dwie duże zmiany, które się zniosły.
Wykrycie bez reakcji jest kosztem bez korzyści. Najczęstszą przyczyną porzucenia takich wdrożeń nie jest jakość sygnałów, tylko brak ścieżki działania.
Powiadomienie wysyłane do wszystkich jest ignorowane przez wszystkich. Każdy zakłada, że zajmie się tym ktoś inny.