Wykrywanie anomalii polega na porównaniu z tym, co było. Bez wiarygodnej historii nie ma z czym porównywać.
Ile okresów
Do wzorca tygodniowego wystarczy kilkanaście tygodni. Do rocznego — dwa do trzech pełnych lat. Krótsza historia daje wynik przypadkowy.
Wynik przypadkowy nie znaczy tu „trochę gorszy". Znaczy, że norma opiera się na kilku wartościach, z których jedna mogła być zupełnie wyjątkowa — i wtedy wszystko, co do niej porównamy, wygląda na odchylenie. Stąd bierze się większość fałszywych alarmów w pierwszych tygodniach po uruchomieniu.
Okresy zaburzone
Przestój, wyprzedaż, awaria, zdarzenie nadzwyczajne. Włączone do podstawy zniekształcają obraz normy na długo.
Skutek bywa odwrotny do oczekiwanego: po włączeniu okresu wyjątkowego norma robi się szeroka, a system przestaje zgłaszać rzeczy, które wcześniej wychwytywał. Cisza wygląda wtedy jak sukces, a jest po prostu utratą czułości.
Oznaczanie zdarzeń
Kalendarz okresów nietypowych, prowadzony na bieżąco. Po roku nikt nie pamięta, dlaczego w danym tygodniu sprzedaż była o połowę niższa.
Prowadzenie go zajmuje kilka minut, a jest to jedyna informacja w całym rozwiązaniu, której nie da się odtworzyć później z danych. Warto go zakładać razem z pierwszą regułą, a nie wtedy, gdy pojawi się pierwsze niezrozumiałe wskazanie.
Zmiana skali działalności
Firma rosnąca o połowę rocznie ma normę zmieniającą się co kwartał. Podstawa musi być ruchoma, a nie ustalona raz.
To jeden z powodów, dla których próg wyliczany z historii bywa wygodniejszy od ustawionego ręcznie. Ma jednak swoją cenę: dostosowuje się także do zmian niekorzystnych, jeśli trwają dostatecznie długo.
Jakość zapisów
Historia z brakami i błędami daje normę zaniżoną albo zawyżoną. Ocena danych poprzedza wdrożenie.
Typowe problemy to okresy bez zapisów po zmianie systemu, dokumenty wprowadzane z opóźnieniem i zmiany indeksów towarowych, przez które ta sama pozycja występuje w historii pod dwiema nazwami. Każdy z nich da się obejść, ale trzeba o nim wiedzieć przed uruchomieniem, a nie po pierwszej fali zgłoszeń.
Nowe pozycje
Produkt wprowadzony miesiąc temu nie ma historii. Dla takich przypadków potrzebna jest osobna reguła albo wyłączenie z wykrywania.
Wyłączenie brzmi jak rezygnacja, a zwykle jest właściwym wyborem. Nowa pozycja i tak jest obserwowana przez człowieka, bo ktoś świadomie zdecydował o jej wprowadzeniu. Sygnał oparty na dwóch tygodniach danych nie doda tu niczego poza szumem.
Historia to punkt odniesienia, nie wzorzec poprawności
Warto pamiętać, do czego ta podstawa właściwie służy. Mówi wyłącznie, jak dana pozycja zachowywała się dotąd — a nie, jak powinna. Jeśli dotychczasowy stan był zły, norma odziedziczy tę wadę i system będzie milczał dokładnie tam, gdzie problem trwa najdłużej. Dlatego wskazanie zawsze pozostaje pytaniem do sprawdzenia, a ustawianie progów wymaga kogoś, kto zna proces, a nie tylko liczby.