Szybkość działania sklepu

Wypuszczany z ręki papierowy samolot

Każda dodatkowa sekunda wczytywania kosztuje część zamówień. Efekt jest mierzalny i zwykle większy, niż zakłada właściciel sklepu.

Najczęstsze przyczyny

  • zdjęcia w rozmiarach oryginalnych,
  • duża liczba dodatków i skryptów zewnętrznych,
  • brak pamięci podręcznej,
  • wolne zapytania do bazy przy dużym katalogu,
  • współdzielony serwer o zbyt małych zasobach.

Kolejność na tej liście odpowiada częstości występowania, a nie trudności usunięcia. Pierwsze dwie pozycje da się zwykle poprawić bez zmian w kodzie sklepu. Zanim ktokolwiek zaproponuje mocniejszy serwer, warto sprawdzić właśnie je — przeniesienie na wydajniejszą maszynę przyspiesza wolny sklep tylko do pewnego stopnia i przy każdej kolejnej zmianie kosztuje co miesiąc.

Zdjęcia

Najprostsza i najskuteczniejsza poprawa. Chodzi o kompresję, wersje dopasowane rozmiarem do miejsca, w którym się wyświetlają, oraz wczytywanie zdjęć spoza pierwszego ekranu dopiero przy przewijaniu. Zestaw ujęć i sposób ich przygotowania opisuje osobno temat zdjęć produktów.

Skrypty zewnętrzne

Każde narzędzie analityczne i marketingowe kosztuje. Przegląd, które są faktycznie używane, bywa zaskakujący.

Skrypty dokładają się przez lata: kolejne kampanie, kolejne narzędzia, kolejne testy. Część zostaje po zakończonych działaniach i nikt ich nie usuwa, bo nikt nie wie, czy są potrzebne. Praktyczne podejście to lista wszystkich wczytywanych narzędzi i wskazanie przy każdym osoby, która z niego korzysta. Brak takiej osoby oznacza skrypt do wyłączenia.

Pamięć podręczna

Strony kategorii i produktów generowane raz zamiast przy każdym wejściu. Wymaga poprawnego czyszczenia po zmianach.

Największa pułapka to pokazywanie klientom zapamiętanej wersji strony ze starą ceną albo nieaktualną dostępnością. Dlatego zmiana ceny czy stanu musi unieważniać zapamiętane strony automatycznie, a nie po ręcznym kliknięciu w panelu.

Serwer i baza

Przy dużym katalogu wąskim gardłem stają się zapytania do bazy — zwłaszcza przy listach z wieloma filtrami. Objaw jest charakterystyczny: strona główna działa szybko, a lista kategorii z zawężeniami wyraźnie zwalnia. To już praca dla wykonawcy technicznego, ale warto ją zlecać dopiero po usunięciu prostszych przyczyn.

Pomiar

Czas wczytania strony produktu na telefonie przy zwykłym łączu. Nie na komputerze w biurze.

Mierzyć trzeba te strony, na które klienci faktycznie wchodzą: kartę produktu, listę kategorii i koszyk. Pomiar samej strony głównej daje wynik ładny i niewiele mówiący. Warto też sprawdzać czas po każdej większej zmianie w sklepie, bo pogorszenie zwykle wchodzi razem z nowym dodatkiem. Szczegóły ruchu mobilnego opisuje temat sklepu na telefonie.

Efekt

Wyższa liczba domkniętych zamówień i lepsza pozycja w wynikach. Dwie korzyści z jednej pracy — czas wczytywania jest bowiem jednym z sygnałów branych pod uwagę przy widoczności sklepu.

Kiedy przestać

Dalsza optymalizacja przestaje się opłacać wtedy, gdy sklep na telefonie wczytuje się bez odczuwalnego oczekiwania, a kolejne poprawki wymagają przebudowy szablonu. Wtedy ten sam nakład pracy przyniesie więcej gdzie indziej — w danych produktowych albo w koszyku. Warto też pamiętać, że część narzędzi pomiarowych ocenia stronę surowiej niż odczuwa ją klient; celem jest sprzedaż, nie wynik w narzędziu.