Zdolność całej produkcji równa się zdolności najsłabszego ogniwa. Usprawnianie pozostałych nie zmienia niczego.
Jak rozpoznać
Przed wąskim gardłem gromadzi się kolejka, za nim bywa bezczynność. To najpewniejszy objaw. Widać go gołym okiem, o ile ktoś przejdzie halę i popatrzy na to, co leży, a nie na to, co pracuje. Materiał czekający przed stanowiskiem jest informacją, nie bałaganem.
Drugim źródłem są dane o obciążeniu stanowisk, zbierane przy okazji rejestracji czasu. Rozkład w czasie pokazuje, gdzie kolejka narasta, czego średnia okresowa nigdy nie ujawni, o czym mówi też tekst o maszynach i przezbrojeniach.
Nie zawsze maszyna
Bywa nim kontrola jakości, przygotowanie dokumentacji albo jedna osoba z uprawnieniami. Ograniczenie ludzkie jest równie realne i zwykle tańsze do usunięcia, bo rozwiązaniem bywa przeszkolenie drugiej osoby, a nie zakup sprzętu.
Wąskim gardłem bywa też decyzja. Zlecenie czekające na akceptację, na potwierdzenie od klienta albo na rozstrzygnięcie technologa stoi tak samo jak przy awarii, tylko nikt tego nie rejestruje jako przestoju.
Co robić
Odciążyć, wydłużyć czas pracy, przenieść część operacji, ograniczyć przezbrojenia. Inwestycja w maszynę jest ostatnią opcją. Przed nią warto sprawdzić rzeczy, które nic nie kosztują: czy stanowisko nie wykonuje pracy, którą mógłby zrobić ktoś inny, czy nie stoi na przerwach razem z całą halą i czy materiał zawsze na nie czeka.
Nie zatrzymywać wąskiego gardła
Materiał przed nim musi być zawsze dostępny. Godzina przestoju tam to godzina zdolności całej firmy. Z tej zasady wynika kilka praktycznych konsekwencji: kontrolę jakości warto umieścić przed wąskim gardłem, a nie za nim, żeby nie tracić na nim czasu na braki, a przezbrojenia na tym stanowisku planować szczególnie starannie.
Ograniczenie się przesuwa
Po usunięciu jednego pojawia się kolejne. To normalne, analizę trzeba powtarzać. Firma, która potraktuje jedno usprawnienie jako koniec tematu, po pewnym czasie wraca do tych samych opóźnień, tyle że w innym miejscu hali.
Pomiar zamiast wrażenia
Wrażenie wskazuje stanowisko najbardziej hałaśliwe albo to, przy którym najczęściej ktoś się skarży. Dane wskazują to, które realnie ogranicza. Potrzebne są dwie rzeczy: czas operacji rejestrowany na stanowiskach i informacja, kiedy zlecenie na nie weszło i kiedy je opuściło. Na tej podstawie widać kolejki, a nie domysły.
Po co to całe liczenie
Bo od tego zależą terminy. Zdolność wąskiego gardła wyznacza, ile zleceń firma przyjmie bez psucia terminów realizacji, i to jest liczba, którą powinien znać handel, a nie tylko produkcja. Jest to również punkt wyjścia dla planowania, bo kolejność zleceń najbardziej opłaca się układać właśnie na tym stanowisku.