Błędne dane rzadko dają o sobie znać same. Wychodzą przy zamknięciu okresu albo u klienta — czyli w najgorszym momencie.
Obróbka kilkuset zdjęć produktowych ręcznie zajmuje dni. Skrypt robi to w minuty i za każdym razem tak samo.
Skrypt administracyjny ma zwykle pełne uprawnienia do danych. Jeden plik zostawiony w niewłaściwym miejscu wystarcza, żeby oddać do nich dostęp.
Po kilku latach na serwerze leży kilkadziesiąt skryptów. Część działa, część nie, a nikt nie wie, które są które.
Skrypt wpięty w harmonogram od razu po napisaniu działa w ciemno. Droga przez tryb próbny i uruchomienia ręczne zajmuje kilka dni i usuwa większość ryzyka.