Opis i zdjęcia zastępują sprzedawcę. To jedyne narzędzia, jakimi sklep dysponuje w momencie decyzji.
Opis odpowiadający na pytania
Do czego się nadaje, czym różni się od zbliżonych, z czym współpracuje, co jest w zestawie. Nie kopia od producenta. Materiał producenta jest napisany pod katalog, a nie pod wybór między dwoma podobnymi modelami. Najlepszym źródłem pytań, na które opis ma odpowiadać, jest korespondencja z klientami — te same wątpliwości wracają regularnie i każda z nich powinna zostać zamknięta w treści karty.
Uczciwość co do ograniczeń
Obniża zwroty bardziej, niż obniża sprzedaż. Rachunek zwykle wychodzi na plus, bo zamówienie, które wraca, kosztuje transport w obie strony i pracę magazynu. Wpisanie wprost, do czego produkt się nie nadaje, odsiewa część zamówień jeszcze przed złożeniem. Powiązanie tego z danymi opisujemy przy zwrotach w handlu internetowym.
Liczba ujęć
Całość, detal, skala, produkt w użyciu. Jedno zdjęcie katalogowe zostawia zbyt wiele pytań, a każde niezadane pytanie kończy się albo brakiem zakupu, albo zwrotem. Warto ustalić stały zestaw ujęć dla każdej grupy asortymentowej i traktować go jak wymóg przy wprowadzaniu nowej pozycji, na równi z ceną i stanem.
Skala
Najczęstsza przyczyna zwrotu to produkt inny rozmiarowo niż wyobrażony. Odniesienie na zdjęciu to usuwa. Nie musi być wyszukane: znany przedmiot obok, człowiek trzymający produkt albo rysunek z wymiarami. Osobno warto podać wymiary w parametrach, bo trafiają one do filtrów i do wyszukiwania, a zdjęcie nie.
Warianty
Wybór koloru musi zmieniać zdjęcie. Bez tego klient kupuje w ciemno. Wymaga to powiązania zdjęć z konkretnym wariantem w kartotece, a nie z produktem nadrzędnym. To jedna z częstszych przyczyn zwrotów w asortymencie odzieżowym i wyposażeniowym oraz jedna z łatwiejszych do usunięcia.
Treści pomocnicze
Poradniki doboru i tabele rozmiarów pracują jednocześnie na sprzedaż i na widoczność w wyszukiwarkach. Jeden dobrze zrobiony poradnik obsługuje całą grupę produktów, więc koszt rozkłada się na wiele kart. Przy okazji staje się materiałem, z którego może korzystać automat odpowiadający na pytania klientów.
Gdzie pomagają narzędzia
Przy dużym katalogu da się zautomatyzować to, co powtarzalne: wyciąganie parametrów z kart producenta i dokumentacji, wykrywanie braków w danych, przygotowanie pierwszych wersji opisów i tłumaczeń, dopasowanie treści do wymagań poszczególnych kanałów. Warunkiem jest korekta człowieka przed publikacją — narzędzie nie wie, czego brakuje w źródle, i potrafi uzupełnić lukę czymś prawdopodobnym zamiast prawdziwego parametru. Kolejność takich prac opisujemy przy wdrożeniu AI w e-commerce.
Od czego zacząć i kiedy odpuścić
Nie ma sensu poprawiać wszystkiego naraz. Kolejność wyznacza sprzedaż i udział zwrotów: najpierw pozycje o największym obrocie, potem te z największą liczbą zgłoszeń. Przy krótkim katalogu cała praca to kilka dni ręcznej roboty i nie potrzeba do niej żadnego narzędzia. Przy pozycjach wycofywanych albo sprzedających się pojedynczo poprawianie kart jest kosztem bez zwrotu — lepiej wtedy podjąć decyzję o wycofaniu, co opisujemy przy zarządzaniu asortymentem.