Ta sama cena we wszystkich kanałach oznacza, że w części z nich firma dopłaca do sprzedaży. Prowizje różnią się kilkukrotnie.
Cena bazowa i przeliczniki
Jedna cena wyjściowa, z niej wyliczane ceny kanałowe według reguły. Prowadzenie osobnych cenników ręcznie kończy się rozjazdem. Reguła powinna być zapisana tak, żeby dało się ją odtworzyć bez autora: cena bazowa, narzut kanału, zaokrąglenie. Trzy elementy wystarczą na start i są zrozumiałe dla każdego, kto później będzie je zmieniał.
Cena bazowa pochodzi z programu firmowego, tak jak reszta danych podstawowych — sposób ich odwzorowania opisuje katalog produktów. Warstwa pośrednia przelicza, nie ustala.
Co uwzględnić
- prowizję kanału,
- koszt wysyłki pokrywany przez sprzedawcę,
- udział zwrotów w danym kanale,
- koszt obsługi zamówienia,
- oczekiwaną marżę.
Pierwsze dwie pozycje firmy liczą zwykle poprawnie. Trzy kolejne są pomijane, bo nie widać ich w żadnym dokumencie — a to one decydują o tym, czy kanał zarabia, czy tylko generuje obrót.
Cena minimalna
Kontrola przy każdej zmianie. Automatyczne obniżki bez tego zabezpieczenia potrafią zejść poniżej kosztu w kilka minut. Próg minimalny liczy się od kosztu zakupu powiększonego o prowizję i wysyłkę, nie od samej ceny zakupu. Ustawiony bez tych składników wygląda na bezpieczny i nie jest.
Promocje
Prowadzone w jednym miejscu i rozsyłane. Akcja włączana osobno w każdym kanale kończy się różnymi cenami tego samego towaru. Trzeba też ustalić, co dzieje się po zakończeniu promocji — cena musi wrócić sama, bo ręczne przywracanie zawsze gdzieś zostanie pominięte i towar zostanie w obniżce na stałe.
Zmiany cen zakupu
Muszą przeliczać ceny sprzedaży we wszystkich kanałach. Bez tego marża spada niezauważenie. Szczególnie dotyczy to towarów kupowanych w walucie obcej i tych, przy których dostawca zmienia cennik często. Warto mieć zestawienie pozycji, w których cena zakupu wzrosła, a sprzedaży nie — to najprostsza kontrola marży, jaką da się utrzymać.
Widoczność
Zestawienie cen w kanałach obok kosztu i marży. Jedno spojrzenie zamiast sprawdzania w pięciu panelach. Takie zestawienie jest też podstawą decyzji o wycofaniu towaru z kanału, w którym się nie broni. Szerzej opisują to raporty i rozliczenia.
Granice automatu
Serwisy sprzedażowe mają własne zasady dotyczące prezentacji cen i porównywania ofert — opisuje je tekst o sprzedaży na platformach zewnętrznych. Automatyczne podążanie za konkurencją bywa kuszące i szybko prowadzi do sytuacji, w której cena spada, bo ktoś inny wyprzedaje końcówkę serii. Reguła powinna mieć nie tylko próg minimalny, ale też ograniczenie tempa zmian i możliwość wyłączenia dla wybranych grup towarowych.
Automat nie zna też kontekstu. Nie wie, że towar jest końcówką serii, że dostawca podniósł cenę od przyszłego tygodnia ani że akurat trwa akcja u konkurencji. Dlatego przy pozycjach kluczowych dla wyniku firmy sensowniejsze bywa ustawienie ceny ręcznie i pilnowanie jej, niż powierzenie regule, której nikt co miesiąc nie przegląda.