Sprzedaż w pięciu kanałach bez rozbicia kosztów daje jedną liczbę obrotu i żadnej wiedzy o tym, gdzie firma zarabia.
Rentowność kanału
Marża minus prowizja, koszt wysyłki, koszt obsługi i wartość zwrotów. Dopiero to pokazuje, który kanał ma sens. Trzy ostatnie składniki są zwykle pomijane, bo nie mają własnego dokumentu — trzeba je policzyć osobno i przypisać do kanału. Bez tego porównanie sprowadza się do obrotu, a obrót w kanale z wysoką prowizją mówi niewiele.
Skąd wziąć dane
Zamówienia i przypisanie do kanału pochodzą z warstwy pośredniej. Koszty zakupu i wartość sprzedaży z programu firmowego. Koszty wysyłki z faktur przewoźników. Rozliczenia z serwisami z ich zestawień. Cztery źródła, które trzeba zestawić w jednym miejscu — i to jest właściwa praca, a nie samo policzenie.
Koszty wysyłki
Rzeczywiste, z faktur przewoźników, nie deklarowane. Różnica bywa znacząca i wynika z dopłat gabarytowych. Dochodzą do tego opłaty za zwroty, za przekierowania i za przechowanie paczki w punkcie. Dopóki liczy się koszt założony przy wysyłce, wynik kanału jest zawyżony.
Zwroty według kanału
Udział zwrotów różni się między kanałami dwukrotnie i więcej. Pominięcie tego zniekształca porównanie. Zwrot kosztuje nie tylko utraconą marżę, ale też dwie przesyłki i pracę przy przyjęciu — jak to policzyć, opisuje tekst o zwrotach i reklamacjach.
Uzgodnienie z księgowością
Liczba dokumentów, wartość sprzedaży, wpłaty. Zestawienie porównawcze co miesiąc, przed zamknięciem okresu. Różnice wychodzą zwykle na zamówieniach z przełomu miesiąca, przy anulowaniach i przy korektach. Im wcześniej się je znajdzie, tym mniej pracy przy wyjaśnianiu.
Rozliczenia z platformami
Wypłaty pomniejszone o prowizje i korekty. Uzgodnienie ich z dokumentami jest osobną, żmudną i konieczną czynnością. Serwis rozlicza się w swoim rytmie, który rzadko pokrywa się z miesiącem obrachunkowym, a zwroty prowizji potrafią pojawić się w kolejnym okresie. Bez tego uzgodnienia wpływy na koncie nigdy nie zgodzą się z wystawionymi dokumentami.
Wnioski
Kanał nierentowny nie musi oznaczać rezygnacji. Zwykle wystarcza zmiana asortymentu albo cen w tym kanale. Częstym rozwiązaniem jest wycofanie z niego pozycji o niskiej marży i zostawienie tych, które prowizję udźwigną — sposób przeliczania opisują ceny w wielu kanałach.
Ile z tego liczyć
Zestawienie, którego nikt nie czyta, jest kosztem bez zwrotu. Na początek wystarczy rentowność w podziale na kanały i na kilka głównych grup towarowych, liczona raz w miesiącu. Rozbudowę warto odkładać do momentu, w którym pojawi się konkretne pytanie bez odpowiedzi. Sam rachunek opłacalności narzędzia opisują koszty platformy.
Ważniejsze od szczegółowości jest to, żeby liczby powstawały same. Zestawienie składane ręcznie z kilku plików raz w miesiącu bywa robione przez kwartał, a potem zostaje porzucone. Lepiej mieć trzy wskaźniki wyliczane automatycznie niż dziesięć, które zależą od tego, czy ktoś znajdzie na to popołudnie.