Obserwacja pracy zamiast deklaracji

Fotopułapka przymocowana do pnia drzewa

Ludzie opisują proces tak, jak go pamiętają. Pamięć pomija czynności wykonywane odruchowo — a to często one zajmują najwięcej czasu.

Czego nie ma w opisie

  • sprawdzanie danych w drugim systemie,
  • poprawianie formatu przed wklejeniem,
  • pytanie kolegi o rozstrzygnięcie,
  • oczekiwanie na wczytanie zestawienia,
  • notatka na kartce obok monitora.

Każda z tych czynności bywa pomijana w opisie i widoczna w pierwszych dziesięciu minutach obserwacji. Nie dlatego, że ktoś je ukrywa — po prostu nie liczą się w głowie jako praca. W sumie miesięcznej liczą się bardzo.

Obserwacja bez ingerencji

Bez poprawiania i doradzania w trakcie. Celem jest zobaczenie, jak praca wygląda naprawdę, a nie jak mogłaby wyglądać. Podpowiedź „a można to zrobić szybciej" kończy obserwację: od tego momentu widzimy już wersję poprawioną na potrzeby gościa. Uwagi zbiera się i przekazuje po zakończeniu, najlepiej razem z resztą ustaleń.

Głośne myślenie

Poproszenie o komentowanie kolejnych czynności ujawnia decyzje, które w milczeniu wyglądają jak jedno kliknięcie. „Sprawdzam, czy ten klient nie ma zaległości, bo jeśli ma, to zamówienie idzie inną ścieżką" — to reguła biznesowa, której nie ma w żadnej instrukcji. Takie zdania są najcenniejszym materiałem z całego dnia obserwacji.

Kilka powtórzeń

Jeden przypadek nie wystarcza. Dopiero przy kilku widać, co jest stałe, a co zależy od sytuacji. Warto zobaczyć przynajmniej jeden przypadek trudny, bo to on pokazuje rzeczywisty zakres pracy. Jeśli w trakcie obserwacji nie trafi się żaden wyjątek, trzeba o niego dopytać osobno.

Różne osoby

Ta sama czynność wykonywana przez dwie osoby zwykle wygląda inaczej. Różnice wskazują miejsca bez ustalonej reguły — i pierwsze kandydatury do uporządkowania. Bywa też, że jedna z wersji jest po prostu lepsza i wystarczy ją upowszechnić. To zmiana bez kosztu wdrożeniowego, więc warto jej szukać.

Kiedy obserwować

W dniu typowym, nie w szczycie i nie w martwym okresie. Obserwacja w tygodniu inwentaryzacji albo w środku sezonu daje obraz wyjątkowy. Jeśli proces ma wyraźny rytm miesięczny — zamknięcie okresu, rozliczenia — warto zobaczyć go w obu fazach, bo to często dwa różne procesy pod jedną nazwą.

Zgoda i jawność

Obserwacja zapowiedziana i wyjaśniona. Prowadzona ukradkiem niszczy zaufanie potrzebne przez cały pozostały czas projektu. Nagrywanie ekranu wymaga osobnej zgody i zwykle nie jest konieczne. Notatki wystarczą, a rozmówca widzi, co jest zapisywane.

Czym to uzupełnić

Obserwacja pokazuje przebieg, ale nie tłumaczy przyczyn. Powody poznaje się w rozmowach z pracownikami, prowadzonych zwykle zaraz po. Zobaczone czynności trafiają następnie do mapy procesu, a te wykonywane poza systemem — na listę pracy ukrytej.