Bez powtórnego pomiaru wdrożenie ocenia się wrażeniem. Wrażenia po zmianie są zawsze lepsze niż stan faktyczny — albo gorsze.
Te same miary
Dokładnie te, które zmierzono przed. Zmiana definicji wskaźnika unieważnia porównanie, choćby nowa była lepsza. Dlatego sposób liczenia zapisuje się przy pierwszym pomiarze czasu i kosztu czynności, razem ze źródłem danych i okresem, z którego pochodzą. Jeśli w międzyczasie zmienił się sposób ewidencji, trzeba to odnotować i przeliczyć obie strony na wspólną podstawę.
Kiedy mierzyć
Nie w pierwszym tygodniu. Zespół uczy się nowego trybu, więc początkowe wyniki są gorsze niż stan docelowy. Sensowny moment to drugi lub trzeci miesiąc. Warto natomiast obserwować już od początku, ale traktować te obserwacje jako sygnał o przebiegu wdrożenia, a nie jako wynik. Pomiar zrobiony za wcześnie zwykle kończy się wnioskiem, że zmiana pogorszyła sprawę.
Skutki uboczne
Praca przeniesiona gdzie indziej zamiast usunięta, nowe czynności kontrolne, obejścia tworzone wokół narzędzia. To najczęstsze odkrycia powtórnego audytu. Przeniesienie pracy widać dopiero wtedy, gdy patrzy się na cały proces, a nie na jeden krok. Dział, który miał zyskać godziny, faktycznie je zyskał, ale ktoś inny dostał nowe zadanie kontrolne i suma wyszła na zero.
Nowe wąskie gardło
Po usprawnieniu jednego kroku ograniczenie przesuwa się dalej. Znalezienie go jest wynikiem, nie porażką. Sposób szukania jest ten sam co poprzednio — patrzymy, gdzie gromadzi się kolejka, tak jak przy pierwszym rozpoznawaniu wąskich gardeł. Nowe ograniczenie bywa gotowym kandydatem na następny etap.
Czy narzędzie jest używane
Wdrożenie techniczne udane i zerowe wykorzystanie to częsty przypadek. Warto sprawdzić, kto z narzędzia naprawdę korzysta. Liczba uruchomień albo liczba spraw przeprowadzonych nową ścieżką odpowiada na to pytanie w kilka minut. Jeśli wykorzystanie jest niskie, przyczyna leży zwykle w jednym z trzech miejsc: narzędzie jest wolniejsze od starego sposobu w typowym przypadku, nie obsługuje wyjątków, albo stara ścieżka nadal jest dostępna i wygodniejsza.
Rozmowa, nie tylko liczby
Powtórny pomiar warto uzupełnić krótkimi rozmowami z osobami, które pracują na nowym rozwiązaniu. Po kilku tygodniach mają konkretne uwagi, których nie mogli mieć przed wdrożeniem. Ta lista bywa tańsza do wdrożenia niż cokolwiek innego, bo dotyczy drobiazgów w już działającym narzędziu.
Wnioski na następny raz
Co zajęło więcej czasu niż zakładano, gdzie oszacowanie było błędne. Ta wiedza obniża koszt każdego kolejnego wdrożenia. Zestawienie założeń z wynikiem domyka też rachunek opisany przy wycenie oszczędności i pozwala poprawić sposób szacowania przy następnym projekcie.
Zakres powtórki
Powtórny audyt jest znacznie węższy od pierwszego. Nie mapuje się procesu od nowa ani nie prowadzi pełnej serii rozmów. Wystarczy pomiar wybranych miar, sprawdzenie wykorzystania narzędzia i przegląd tego, co zmieniło się wokół. Dzięki temu jest tańszy, a to jedyny sposób, żeby w ogóle się odbył — powtórka zaplanowana z rozmachem zwykle zostaje odłożona na później i nie wraca.