Czym jest asystent obsługi klienta

Mosiężne kołatki na drewnianych drzwiach

Asystent oparty na modelu językowym różni się od dawnych automatów tym, że rozumie pytanie zadane własnymi słowami. To zmiana jakościowa.

Czym różni się od poprzedników

Dawne rozwiązania działały na scenariuszach: pytanie musiało pasować do przewidzianego wzorca. Asystent oparty na modelu odpowiada na pytanie sformułowane dowolnie.

Różnicę najlepiej widać przy pytaniach złożonych. Klient pisze jednym zdaniem o dwóch sprawach naraz, używa nazwy potocznej zamiast katalogowej, przekręca numer zamówienia. Automat na scenariuszach kończył wtedy rozmowę komunikatem o niezrozumieniu. Asystent oparty na modelu rozbija takie pytanie na części, odpowiada na tę, którą potrafi obsłużyć, i wskazuje, co wymaga człowieka.

Skąd bierze odpowiedzi

Z bazy wiedzy firmy, nie z własnej pamięci. To warunek przydatności — model bez dostępu do treści firmy odpowiada ogólnikami albo zmyśla.

Mechanizm jest prosty. Pytanie klienta służy do wyszukania fragmentów w firmowych treściach, a odpowiedź powstaje wyłącznie na ich podstawie. Gdy nic nie zostanie znalezione, asystent ma to powiedzieć wprost. Ustawienie tej granicy jest osobnym zadaniem i opisujemy je w tekście o zakresie wiedzy asystenta.

Co realnie potrafi

  • odpowiadać na pytania o produkty i warunki,
  • sprawdzać stan zamówienia po numerze,
  • prowadzić przez procedurę zwrotu,
  • zbierać dane do zgłoszenia,
  • przekazać sprawę człowiekowi wraz z kontekstem.

Każda z tych czynności czegoś wymaga po stronie firmy. Odpowiedź o produkcie potrzebuje uzupełnionych opisów i parametrów. Sprawdzenie zamówienia — połączenia z systemem, w którym zamówienia są prowadzone. Procedura zwrotu — procedury spisanej, a nie trzymanej w głowie jednej osoby.

Warunek podstawowy

Uporządkowana wiedza. Asystent postawiony na bałaganie odpowiada bałaganem — tyle że szybciej i uprzejmiej.

W praktyce najwięcej pracy przy wdrożeniu zajmuje nie technika, tylko zebranie odpowiedzi na pytania, które padają najczęściej. Jeśli w firmie na to samo pytanie dwie osoby odpowiadają inaczej, trzeba najpierw rozstrzygnąć, która wersja obowiązuje. Asystent nie rozsądzi tego za nikogo — powtórzy jedną z wersji albo obie, w zależności od tego, którą znajdzie.

Czym nie jest

Nie jest zamiennikiem obsługi. Jest pierwszą linią, która załatwia sprawy proste i przygotowuje trudne dla człowieka.

Z tego wynika najważniejsza część projektu: świadomie wyznaczone granice. Co asystent robi sam, czego nie robi nigdy, po czym poznaje, że pora oddać rozmowę. Katalog spraw wykluczonych omawiamy w tekście o tym, czego asystent nie powinien robić, a sam moment oddania sprawy ma własne reguły opisane przy przekazaniu rozmowy do człowieka.

Kiedy to się nie opłaca

Przy małej liczbie zapytań i przy pytaniach za każdym razem innych. Wtedy praca nad uporządkowaniem wiedzy nie zwróci się przez oszczędność czasu, a asystent zostanie kolejnym elementem do utrzymania. Sygnał, że warto, jest odwrotny: te same pytania wracają co tydzień, zabierają czas tej samej osobie i odpowiedź na nie da się zapisać raz.