Analityka sprzedaży wdrożona jako zestaw raportów kończy się zestawem raportów. Wdrożona jako odpowiedzi na pytania — zmienia decyzje.
Kolejność prac ma tu znaczenie większe niż dobór narzędzi. Poniższy przebieg zakłada, że firma pracuje na istniejącym systemie sprzedaży i nie zamierza go wymieniać.
Konkretne, ważne i takie, na które odpowiedź zmieni działanie. Nie „chcemy analizować sprzedaż". Każde pytanie powinno mieć osobę, która czeka na odpowiedź, i decyzję, która od niej zależy.
Ceny zakupu, przypisanie kategorii, duplikaty klientów, obsługa zwrotów. Bez tego dalsze kroki nie mają sensu. To zwykle zakres płatnego audytu: przegląd danych i systemów kończący się listą tego, co da się policzyć od razu, i tego, co wymaga uprzątnięcia. Szerzej opisuje ten wątek tekst o tym, jak jakość danych wpływa na wnioski z analizy.
Deduplikacja, uzupełnienie braków, uzgodnienie definicji. Zwykle największa część pracy i najbardziej pomijana w planach. Warto ograniczyć ją do tego, czego wymagają trzy wybrane pytania — porządkowanie całej bazy naraz rzadko się kończy.
Rentowność produktów, koncentracja klientów, pozycje bez ruchu. Trzy analizy dające zwykle najwięcej na start. Wiele z nich opiera się na gotowych rozwiązaniach, więc przy uporządkowanych danych proste wdrożenie zamyka się w kilka dni.
Konkretne działania, przypisane osobom, z terminem. Sposób formułowania takich wniosków opisuje tekst o drodze od analizy do decyzji.
Te same analizy po kwartale, z porównaniem. Pokazuje, czy decyzje zadziałały. Warunek: identyczna metoda liczenia w obu podejściach.
Kolejne pytania dokładane w miarę potrzeb, nie z góry. Lista pytań, od których warto zacząć, jest w tekście o tym, co warto analizować w sprzedaży.
Comiesięczny przegląd kilku wskaźników i kwartalna analiza pogłębiona. Stały rytm działa lepiej niż analizy przy okazji. Przegląd miesięczny ma wyłapywać odchylenia, kwartalny — odpowiadać na pytania. Mieszanie obu w jednym spotkaniu kończy się tym, że żadne z zadań nie zostaje wykonane.
Dostęp do danych sprzedaży w formie, którą da się odczytać poza systemem. Osoba znająca proces, która rozstrzygnie wątpliwości definicyjne. Ktoś po stronie kierownictwa, kto podejmie decyzje wynikające z wyników. Brak tego trzeciego elementu jest najczęstszą przyczyną wdrożeń kończących się na raportach.
Budowa rozbudowanego systemu przed sprawdzeniem, czy dane pozwalają odpowiedzieć choćby na jedno pytanie.
Gdy w firmie trwa zmiana systemu albo przebudowa asortymentu, dane z okresu przejściowego nie posłużą do żadnego porównania. Rozsądniej poczekać, niż budować podstawę odniesienia, którą za kwartał trzeba będzie unieważnić.