Analiza kończąca się zestawieniem nie zmienia niczego. Wartość powstaje dopiero przy decyzji, która z niej wynika.
Między liczbą a działaniem jest krok, który zwykle nikt nie jest wprost odpowiedzialny za wykonanie. Analityk uważa, że skończył na wykresie, kierownik — że dostał materiał do przemyślenia. W tym miejscu ginie większość analiz.
Wniosek z adresatem
Każde ustalenie powinno wskazywać, kto ma coś zrobić. Wniosek skierowany „do firmy" nie ma wykonawcy. Nazwisko obok wniosku zmienia charakter dokumentu — z opisu staje się zadaniem.
Jeśli dla któregoś ustalenia nie da się wskazać wykonawcy, to zwykle znak, że wniosek jest za ogólny albo dotyczy sprawy, na którą firma nie ma wpływu. Jedno i drugie warto zauważyć przed rozesłaniem raportu.
Konkretne działanie
„Podnieść cenę na wymienionych z nazwy pozycjach do poziomu wskazanego w załączniku" zamiast „poprawić rentowność". Drugiego nie da się wykonać ani sprawdzić. Dobre sformułowanie ma trzy cechy: da się je zacząć jutro, da się je skończyć i da się stwierdzić, czy zostało zrobione.
Kolejność
Najpierw działania o największym efekcie i najmniejszym koszcie. Analiza powinna je uszeregować, a nie wymieniać. Lista bez kolejności przenosi decyzję o priorytetach z powrotem na czytającego — czyli dokładnie to, czego miała go oszczędzić.
Pomiar skutku
Ta sama analiza powtórzona po kwartale. Bez tego nie wiadomo, czy decyzja pomogła. Warunkiem jest niezmieniona metoda liczenia — inaczej porówna się nie skutek działania, lecz dwie różne definicje. Ten wątek rozwija tekst o tym, jak jakość danych wpływa na wnioski z analizy.
Decyzje niewygodne
Wycofanie produktu, zmiana warunków dla dużego klienta, rezygnacja z kanału. Analiza jest miejscem, w którym powinny zostać nazwane. Ich pominięcie jest wyborem, tylko niewypowiedzianym — i zwykle najdroższym.
Czego liczby nie rozstrzygną
Nie powiedzą, czy firma jest gotowa na skutki decyzji. Wycofanie produktu może wywołać reakcję klientów, której w danych nie ma. Zmiana warunków dla dużego odbiorcy może skończyć się jego odejściem. Analiza porządkuje przesłanki, ale ryzyko pozostaje po stronie decydenta i tak powinno być powiedziane wprost.
Analizy bez konsekwencji
Powtarzane co miesiąc bez żadnego działania stają się rytuałem. Warto je wtedy przerwać albo zmienić pytanie. Sprawdzianem jest proste pytanie zadane przed rozpoczęciem: jaka decyzja zależy od wyniku i kto ją podejmie. Jeśli odpowiedzi nie ma, analizy nie warto robić — koszt jest pewny, a skutek żaden. Do wyboru sensownych pytań prowadzi tekst o tym, co warto analizować w sprzedaży.
Jak to ułożyć na stałe
Wnioski z terminem i osobą, przegląd wykonania na następnym spotkaniu, powtórzenie pomiaru po ustalonym czasie. Prosty rytm działa lepiej niż rozbudowany system raportowy — pokazuje to tekst o wdrożeniu analityki sprzedaży krok po kroku.