Produkt o największym obrocie bywa produktem o najmniejszym zysku. Bez policzenia marży nikt tego nie zauważy.
Problem w tym, że „marża" nie jest jedną liczbą. Zanim cokolwiek policzymy, trzeba ustalić, które koszty wchodzą do rachunku. Bez tego ustalenia dwa raporty o tej samej sprzedaży pokażą różne wyniki i obie strony będą miały rację.
To nie są niuanse księgowe. Każda z tych decyzji przesuwa wynik i decyduje o tym, czy produkt trafi na listę do wycofania.
Cena sprzedaży minus cena zakupu. Prosta do policzenia i wystarczająca do większości decyzji asortymentowych. Warto od niej zacząć i rozbudowywać rachunek dopiero wtedy, gdy pierwsza wersja nie rozstrzyga sprawy.
Transport, pakowanie, zwroty, miejsce w magazynie. Zmieniają obraz przy produktach dużych, ciężkich i często zwracanych.
Kluczowa jest reguła przypisania. Koszt rozdzielony po równo na wszystkie pozycje zawyża wynik towaru drobnego i zaniża wynik gabarytowego. Rozdzielony proporcjonalnie do obrotu obciąża produkty drogie niezależnie od tego, ile pracy naprawdę kosztują. Regułę trzeba wybrać świadomie i zapisać, bo za kwartał nikt jej nie odtworzy.
Wysoki procent przy niskiej cenie daje niewiele pieniędzy. Warto patrzeć na obie liczby jednocześnie.
Marża jednostkowa razy liczba sprzedanych sztuk. To ona rozstrzyga o znaczeniu produktu, nie sama marża. Zestawienie posortowane po zysku łącznym wygląda zwykle zupełnie inaczej niż posortowane po obrocie — i to ono powinno sterować zapasem oraz uwagą handlowców.
Bez uzupełnionych cen zakupu marża jest fikcją. To pierwsza rzecz do sprawdzenia przed jakąkolwiek analizą rentowności. Zanim ruszy liczenie, warto podać jeden wskaźnik: jaki udział sprzedaży dotyczy pozycji z pustą lub zerową ceną zakupu. Ten sam mechanizm opisuje tekst o tym, jak jakość danych wpływa na wnioski z analizy.
Niska marża bywa świadoma, jeśli produkt sprowadza klientów kupujących także inne rzeczy. Sprawdza to analiza koszyka: jeśli pozycja niemal nigdy nie występuje sama, jej wynik jednostkowy nie jest całą prawdą.
Gdy marża wynika z narzutu ustawionego sztywno na całą grupę i nikt nie zamierza go zmieniać, wynik będzie taki sam dla wszystkich pozycji. Wtedy sensowniejsza jest kontrola odchyleń od cennika opisana w tekście o cenach i marżach.