Amazon i eBay — obsługa zamówień zagranicznych

Globus na tle rozłożonych map

Sprzedaż poza granicę kraju wprowadza do procesu elementy, których sprzedaż krajowa nie ma. Automatyzacja musi je uwzględnić już na etapie projektowania, bo doklejenie ich później oznacza przebudowę.

Waluty i kursy

Zamówienie przychodzi w walucie kupującego, a dokument powstaje w walucie prowadzenia ksiąg. Kurs musi pochodzić z ustalonego źródła i z ustalonego dnia — dobrany dowolnie tworzy różnice, których nie da się później uzgodnić.

Osobną sprawą jest wypłata z platformy. Wpływa zbiorczo, po potrąceniu prowizji i po własnym przeliczeniu, więc nie odpowiada sumie pojedynczych zamówień. Rozliczenie takiej wypłaty wymaga zestawienia transakcji, a nie dopasowywania kwot na oko.

Podatek zależny od kraju

Sprzedaż do konsumentów w innych krajach podlega odrębnym zasadom rozliczenia podatku, z progami wartości i odrębną sprawozdawczością. To rozstrzygnięcie księgowe, nie techniczne — automat musi je odwzorować, ale nie może go za nikogo podjąć.

Po stronie systemu potrzebne są dwie rzeczy: kraj odbiorcy zapisany w zamówieniu w postaci nadającej się do reguły oraz stawka przypisana do pozycji, a nie wpisywana ręcznie na dokumencie. Bez tego każda sprzedaż zagraniczna kończy się poprawianiem dokumentu po fakcie.

Dokumenty przewozowe

Przesyłka poza obszar celny wymaga deklaracji zawartości z opisem towaru, jego wartością i klasyfikacją. Dane te pochodzą z kartoteki towarowej, więc jej kompletność decyduje o tym, czy da się to zautomatyzować.

Uzupełnienie kartoteki o opis w języku obcym, kraj pochodzenia i kod klasyfikacji to praca jednorazowa, ale wykonana dla całego asortymentu. Warto ją zrobić przed uruchomieniem sprzedaży, a nie przy pierwszej przesyłce zatrzymanej z powodu braku danych. Sam wydruk działa wtedy tak samo jak przy automatycznym generowaniu etykiet kurierskich, tylko z dodatkowym zestawem pól.

Rygor czasowy platform

Platformy zagraniczne rozliczają sprzedawcę z czasu wysyłki i jakości obsługi. Opóźnienie wynikające z ręcznego przepisywania zamówień przekłada się bezpośrednio na widoczność ofert. To argument za automatyzacją mocniejszy niż sama oszczędność pracy.

Rygor obejmuje też odpowiedzi na wiadomości i obsługę zwrotów. Jeśli w firmie nie ma nikogo, kto pracuje w języku rynku, sam automat nie wystarczy — utrzyma wysyłkę, ale nie utrzyma oceny sprzedawcy.

Opisy w językach obcych

Karta produktu musi istnieć w języku rynku docelowego. To zadanie z obszaru danych produktowych, ale bez niego sprzedaż zagraniczna nie ruszy — warto ująć je w tym samym projekcie.

Czym to się różni od sprzedaży krajowej

Mechanika zamówienia jest ta sama co przy zamówieniach z Allegro: pobranie, powiązanie towaru, dokument, wysyłka. Różnica leży w warstwie danych — waluta, stawka, klasyfikacja, język. Dlatego wdrożenie zagraniczne rzadko jest nowym procesem, a najczęściej rozszerzeniem istniejącego o kilka pól i kilka reguł.

Kiedy to się nie opłaca

Przy pojedynczych przesyłkach zagranicznych w miesiącu koszt uporządkowania kartoteki i ustaleń podatkowych przewyższa korzyść. Automatyzacja zaczyna mieć sens, gdy sprzedaż zagraniczna staje się stałym strumieniem, a nie wyjątkiem. Przy kilku rynkach naraz zwykle prościej podłączyć je przez wspólną warstwę pośrednią niż budować osobne połączenie do każdej platformy.

Zobacz też

Zadzwoń22 378 48 59