Klient szuka produktu, którego nie ma. Wskazanie zamiennika w tej samej chwili ratuje zamówienie.
Podobieństwo po opisie
Osadzenia opisów produktów pozwalają znaleźć zbliżone bez ręcznego przypisywania powiązań. Działa od razu, na całym asortymencie.
To zasadnicza różnica wobec list powiązań uzupełnianych ręcznie. Tamte obejmują zwykle kilkaset najlepiej sprzedających się pozycji i starzeją się przy każdej zmianie asortymentu. Podobieństwo liczone z opisów obejmuje wszystko, także towar wprowadzony wczoraj.
Podobieństwo po cechach
Dokładniejsze, ale wymaga uzupełnionych parametrów. Najlepsze wyniki daje połączenie obu podejść.
Sensowny układ wygląda tak: cechy zawężają zbiór do produktów spełniających twarde warunki, a podobieństwo opisowe porządkuje to, co zostało. Odwrotna kolejność daje listy, na których pierwsze miejsce zajmuje towar o ładnym opisie i niepasujących parametrach.
Zastosowania
- zamienniki przy braku towaru,
- propozycje na karcie produktu,
- wsparcie handlowca przy doborze,
- uzupełnianie braków w kategoriach,
- wykrywanie tego samego towaru pod dwiema kartotekami.
Ostatnia pozycja to w istocie wykrywanie duplikatów i traktuje się ją inaczej niż resztę — wynikiem nie jest podpowiedź dla klienta, tylko lista do sprawdzenia przez człowieka.
Wsparcie handlowca bywa najbardziej niedoceniane. Osoba przyjmująca zamówienie telefonicznie nie ma czasu przeglądać katalogu, a lista zbliżonych pozycji na ekranie działa od razu.
Co trzeba przygotować
Opisy o zbliżonej długości i szczegółowości. Zbiór, w którym część kart ma rozbudowany tekst, a część samą nazwę, daje wyniki przekrzywione — porównywalne okazują się głównie te opisane obszernie. Potrzebne są też kategorie i informacja o dostępności, bo zamiennik niedostępny nie jest zamiennikiem.
Jeśli opisy pochodzą wprost od dostawców, warto sprawdzić, czy nie powtarzają się dosłownie w wielu kartach. Identyczny tekst przy różnych towarach sprawia, że wszystkie wyglądają na podobne do siebie.
Podobny to nie zamienny
Dwa produkty o zbliżonym opisie mogą być niezgodne technicznie. Przy zamiennikach potrzebne jest potwierdzenie zgodności, nie samo podobieństwo.
Dlatego przy częściach, materiałach budowlanych czy elektronice podpowiedź trzeba nazwać ostrożnie. „Produkty podobne" to co innego niż „zamiennik", a różnica bywa przedmiotem reklamacji.
Jakość opisów
Rozstrzyga o wszystkim. Produkty z opisem w postaci samej nazwy nie dadzą się sensownie porównać.
Sprawdza się to szybko: wybrać kilkanaście produktów, zobaczyć, co system uznaje za podobne, i ocenić, czy handlowiec zaproponowałby to samo. Rozbieżność wskazuje zwykle na braki w opisach, nie na wadę mechanizmu.
Ograniczenie zakresu
Porównanie w ramach kategorii zamiast całego asortymentu. Usuwa większość przypadkowych skojarzeń.
Przydaje się też odcięcie wyników zbyt odległych. Jeśli nic naprawdę podobnego nie ma, lepiej nie pokazać nic niż pokazać przypadkowy towar — mechanizm sam z siebie zawsze coś zwróci.
Kiedy to zbędne
Przy wąskim asortymencie, w którym powiązania da się wpisać ręcznie raz i poprawiać przy okazji. Przy kilkudziesięciu pozycjach ręczna lista będzie trafniejsza od każdego wyliczenia, a jej utrzymanie to kwestia kilku minut miesięcznie. Sensu nabiera to dopiero przy katalogach, których nikt nie ogarnia w całości — podobnie jak przy wyszukiwarce sklepowej.