Integracja programu lojalnościowego ze sklepem

Otwarty klaser z kolekcją znaczków pocztowych

Program lojalnościowy działa wtedy, gdy klient widzi swój stan i potrafi go użyć bez pytania obsługi. Reszta to koszt bez efektu.

Naliczanie

Reguła musi być zrozumiała bez czytania regulaminu. Punkt za każdą złotówkę jest lepszy niż tabela przeliczników zależnych od kategorii.

Jeśli program ma promować konkretny asortyment, lepiej robić to akcjami ograniczonymi w czasie niż stałym różnicowaniem przeliczników. Reguła podstawowa zostaje wtedy prosta, a wyjątki mają datę końca.

Widoczność stanu

Liczba punktów w panelu i w koszyku, wraz z informacją, na co wystarcza. Stan widoczny wyłącznie po zalogowaniu do osobnego serwisu nie jest używany.

Najskuteczniejsza jest informacja pokazana w chwili decyzji: ile punktów przyniesie to zamówienie i ile brakuje do najbliższej korzyści. Stan schowany w zakładce, do której nikt nie zagląda, nie wpływa na zakupy.

Moment naliczenia

Po doręczeniu i upływie terminu zwrotu, nie przy złożeniu zamówienia. Inaczej punkty trzeba odbierać po zwrotach, co zawsze kończy się sporem.

Do tego potrzebna jest informacja o doręczeniu i o zwrotach po stronie sklepu. Powiązanie z zgłaszaniem zwrotów przez panel klienta pozwala wstrzymać naliczenie automatycznie, zamiast pilnować tego ręcznie.

Wykorzystanie

Bezpośrednio w koszyku, jako obniżka wartości. Kody wysyłane po wymianie punktów tracą po drodze znaczną część uczestników.

Trzeba rozstrzygnąć, czy obniżka z punktów łączy się z promocjami i czy wlicza się do progu darmowej wysyłki. To ta sama decyzja, którą opisujemy przy rabatach i progach ilościowych, i pominięcie jej kończy się zamówieniami bez marży.

Spójność ze sklepem stacjonarnym

Jeden stan punktów niezależnie od miejsca zakupu. Osobne programy w sklepie i w punkcie sprzedaży są odbierane jako wada, nie jako dwa programy.

Wymaga to wspólnej kartoteki klienta i sposobu rozpoznania go przy kasie — numeru telefonu, kodu z aplikacji albo karty. Bez tego program internetowy i stacjonarny będą prowadzić dwa różne salda tej samej osoby.

Wygasanie punktów

Ogranicza koszt i zachęca do powrotu, ale wymaga powiadomienia z wyprzedzeniem. Punkty przepadające bez uprzedzenia psują relację skuteczniej, niż program ją budował.

Rachunek

Program kosztuje realnie kilka procent obrotu. Warto go liczyć jako koszt marketingu i porównywać z innymi wydatkami na pozyskanie klienta.

Po stronie kosztów są też punkty naliczone i niewykorzystane — to zobowiązanie, które kiedyś zostanie zrealizowane. Warto je widzieć jako kwotę, a nie jako liczbę punktów.

Kiedy program się nie opłaca

Przy zakupach jednorazowych, do których klient nie ma powodu wracać. Przy asortymencie kupowanym raz na kilka lat punkty wygasną, zanim przydadzą się komukolwiek. I wtedy, gdy powodem odejścia klientów jest cena, dostępność albo obsługa — program tego nie odwróci, tylko doda kolejny koszt do już przegrywającej oferty.