Obrót mówi, ile firma sprzedała. Nie mówi, czy zarobiła. Zestawienie sprzedaży bez kosztów bywa myląca — najlepiej sprzedający się towar potrafi być najmniej rentowny.
Różnica między tymi dwiema wielkościami decyduje o tym, czy raport prowadzi do decyzji, czy tylko opisuje przeszłość. Poniżej to, co odróżnia jedno od drugiego.
Przekroje, które coś znaczą
- sprzedaż i marża per towar,
- per grupa towarowa,
- per klient i per handlowiec,
- per kanał sprzedaży,
- w czasie, z porównaniem do okresu poprzedniego.
Nie trzeba mieć ich wszystkich naraz. Lepiej zacząć od jednego przekroju, na który ktoś rzeczywiście czeka, i sprawdzić, czy po jego przeczytaniu cokolwiek się zmienia w działaniu firmy. Przekroje bez odbiorcy tylko wydłużają raport.
Co wchodzi do kosztu
Cena zakupu to dopiero początek. Przy sprzedaży wysyłkowej dochodzi koszt przesyłki, opakowania, prowizji kanału i zwrotów. Rentowność liczona bez nich bywa dwukrotnie zawyżona.
Część tych kosztów nie siedzi w systemie przy dokumencie sprzedaży, tylko na osobnych fakturach od przewoźnika albo w rozliczeniu platformy. Wtedy trzeba zdecydować, jak je przypisać: proporcjonalnie do wartości, do wagi albo do liczby paczek. Reguła może być przybliżona, ale musi być jedna i zapisana, inaczej kolejne wersje raportu nie dają się porównać.
Rabaty
Muszą pomniejszać przychód w zestawieniu. Raport pokazujący ceny katalogowe przy sprzedaży z rabatami opisuje sytuację, która nie miała miejsca.
Uwaga na rabaty udzielane poza dokumentem: bonusy roczne, gratisy dołożone do dostawy, korekty rozliczane później. Sprzedaż wygląda wtedy dobrze aż do momentu rozliczenia okresu. Pogłębione ujęcie znajduje się w tekście o analizie marży w podziale na towar i klienta.
Porównanie w czasie
Sama liczba nic nie znaczy bez punktu odniesienia. Zestawienie z okresem poprzednim i z tym samym okresem rok wcześniej ujmuje sezonowość.
Przy porównaniach trzeba pilnować, żeby oba okresy liczyły się tak samo: ta sama definicja sprzedaży, ten sam zestaw dokumentów, ta sama data graniczna. Rozjazd definicji między okresami to najczęstsza przyczyna zaskakujących zmian, które nie miały miejsca w rzeczywistości.
Zapas w tle wyniku
Zestawienie sprzedaży opisuje to, co wyszło z magazynu. Nie mówi, ile kapitału zostało na półkach i jak długo tam leży. Te dwa obrazy warto oglądać razem — służy do tego raport rotacji towaru.
Próg istotności
Przy niewielkiej sprzedaży procenty potrafią wyglądać dramatycznie. Zestawienia powinny pomijać pozycje poniżej progu, inaczej uwaga skupia się na przypadkowych wahaniach.
Kiedy się to nie opłaca
Przy wąskim asortymencie i jednym kanale sprzedaży rozbudowane zestawienie rentowności zwykle potwierdza to, co właściciel już wie. Wtedy lepiej zainwestować czas w porządek w danych kosztowych, bo bez nich każdy raport marży będzie tylko ładnie wyglądającym przybliżeniem.