Analiza marży w podziale na towar i klienta

Szklana miarka z podziałką

Największy klient nie musi być najbardziej opłacalny. Największy obrót bywa okupiony rabatami, kosztami obsługi i długim terminem płatności.

Marża liczona wyłącznie na dokumencie sprzedaży pokazuje część obrazu. Reszta kosztów siedzi w innych miejscach systemu albo poza nim i to ona decyduje o wyniku.

Marża per towar

Pokazuje, które pozycje utrzymują firmę. Zwykle okazuje się, że niewielka część asortymentu odpowiada za większość zysku, a spora część nie zarabia wcale.

Trzeba tylko ustalić, jaką cenę zakupu przyjmujemy: ostatnią, średnią ważoną czy tę z konkretnej dostawy. Przy towarze kupowanym w różnych cenach wybór metody zmienia wynik i musi być jeden dla całego raportu. Inaczej kolejne wersje zestawienia nie dają się porównać.

Marża per klient

Trudniejsza, bo trzeba doliczyć koszty obsługi: częstotliwość dostaw, zwroty, czas poświęcony przez handlowca, koszt kredytu kupieckiego przy długim terminie płatności.

Część tych kosztów da się wziąć z systemu wprost: liczba dokumentów wydania, liczba przesyłek, wartość zwrotów. Reszta wymaga przyjęcia przybliżenia. Przybliżenie jest lepsze niż pominięcie, pod warunkiem że jest zapisane i stosowane tak samo dla wszystkich klientów.

Koszt terminu płatności

Sześćdziesiąt dni odroczenia to finansowanie klienta przez dwa miesiące. Przy niskiej marży potrafi zjeść cały zysk z transakcji — a rzadko trafia do wyliczenia.

Warto liczyć termin rzeczywisty, nie umowny. Klient płacący z opóźnieniem korzysta z dłuższego finansowania, niż ustalono. Dane o tym są w rozrachunkach i wystarczy je podpiąć do zestawienia marży.

Rabaty a wolumen

Zestawienie porównujące udzielony rabat z rzeczywistym wzrostem zamówień pokazuje, czy rabat coś dał. Bywa, że klient kupował tyle samo, tylko taniej.

Osobno warto pokazać rabaty rozliczane poza dokumentem: bonusy okresowe, gratisy, korekty po zakończeniu okresu. Marża liczona bez nich wygląda dobrze aż do rozliczenia. Ogólniejsze ujęcie sprzedaży opisuje tekst o zestawieniach sprzedażowych i rentowności.

To są dane wrażliwe

Zestawienie marży per klient jest jednym z najbardziej poufnych raportów w firmie. Wysłane do całego zespołu handlowego wraca potem w rozmowie o wynagrodzeniach albo trafia do konkurencji razem z odchodzącym pracownikiem. Zakres dostępu warto ustalić przed zbudowaniem raportu, a nie po — pomaga w tym tekst o uprawnieniach do raportów i danych wrażliwych.

Wniosek nie zawsze oczywisty

Klient o niskiej marży może być potrzebny dla utrzymania obrotu i pozycji zakupowej u dostawców. Zestawienie ma dostarczyć podstawy do decyzji, nie podjąć ją za nikogo.

Kiedy się to nie opłaca

Jeśli koszty zakupu w systemie są niepełne albo ceny ewidencyjne odbiegają od rzeczywistych, raport marży policzy dokładnie nieprawdziwe dane. Wtedy pierwszym krokiem jest porządek w cenach zakupu, a nie budowa zestawienia. Przy kilkunastu klientach i wąskiej ofercie prostsze bywa przejrzenie dokumentów wprost.