Inwentaryzacja jest jedynym momentem, w którym stan w systemie spotyka się ze stanem na półce. Różnice zawsze są — pytanie, czy da się je wyjaśnić.
Przebieg spisu w dużej części zależy od tego, co zostało przygotowane wcześniej. Kilka zestawień wydrukowanych przed rozpoczęciem skraca całą operację bardziej niż dodatkowi ludzie do liczenia.
Arkusz spisowy uporządkowany według rozmieszczenia w magazynie, a nie alfabetycznie. Ta jedna zmiana skraca spis o godziny i ogranicza pomyłki.
Warunkiem jest zapisana w systemie lokalizacja pozycji. Jeśli jej nie ma, to właśnie przed spisem jest najlepszy moment, żeby ją uzupełnić — i tak ktoś przejdzie cały magazyn. Do arkusza warto dołożyć kod kreskowy pozycji, jeśli liczenie odbywa się czytnikiem.
Podanie spisującemu stanu z systemu prowadzi do potwierdzania liczby zamiast liczenia. Arkusz powinien mieć puste pole na ilość rzeczywistą.
Ta sama zasada dotyczy liczenia czytnikiem: urządzenie nie powinno podpowiadać stanu oczekiwanego. Porównanie następuje po wprowadzeniu wyniku, nie w trakcie.
Warto też ustalić, co robimy z pozycją policzoną w dwóch miejscach magazynu. Arkusz powinien pozwalać na dopisanie drugiej lokalizacji zamiast nadpisania pierwszej liczby, inaczej część towaru znika z wyniku spisu.
Po spisie: pozycje z różnicą, posortowane po wartości. Niedobór pięciu sztuk drobiazgu i nadwyżka jednej sztuki drogiego urządzenia wymagają innej uwagi.
Przydaje się kolumna z różnicą procentową obok wartościowej. Duża różnica na pozycji o małym stanie zwykle oznacza błąd ewidencji, a mała procentowo różnica na pozycji licznej — błąd liczenia albo przelicznika opakowania.
Typowe przyczyny: przyjęcie na złą kartotekę przy wariantach, błąd przelicznika opakowania zbiorczego, wydanie bez dokumentu, towar w strefie zwrotów. Historia ruchów pozycji zwykle wskazuje moment powstania różnicy.
Pomaga zestawienie par: pozycja z niedoborem i podobna pozycja z nadwyżką o zbliżonej wartości. Taka para prawie zawsze oznacza pomylone warianty, a nie ubytek towaru. Czytelne oznaczenia ograniczają to u źródła — opisuje je tekst o etykietach towarowych i wysyłkowych.
Regularne liczenie fragmentu magazynu jest skuteczniejsze od jednego spisu rocznego. Różnice wykrywa się wcześniej, gdy jeszcze da się ustalić przyczynę.
Kolejność warto ustalić według wartości i rotacji: pozycje drogie i szybko schodzące liczone częściej, reszta rzadziej. Podstawą do takiego podziału jest raport rotacji towaru.
Rozbudowane zestawienia inwentaryzacyjne nie mają sensu, dopóki ewidencja bieżąca jest dziurawa. Jeśli towar wychodzi z magazynu bez dokumentu, spis pokaże różnice, ale ich nie wyjaśni. Najpierw dyscyplina przy przyjęciach i wydaniach, potem raporty wspierające spis. Przy małym magazynie o prostym układzie wydruk stanów z systemu zwykle w zupełności wystarcza.