Etykieta jest jedynym nośnikiem informacji, który towarzyszy towarowi przez cały czas. Źle zaprojektowana, spowalnia każdą operację magazynową.
Koszt złej etykiety nie pojawia się w jednym miejscu. Rozkłada się na tysiące drobnych zatrzymań: ktoś obraca opakowanie, ktoś podchodzi do komputera, ktoś pyta kolegę.
Co powinno być na etykiecie towarowej
Kod kreskowy, nazwa czytelna dla człowieka, symbol wewnętrzny i cechy rozróżniające warianty. Sam kod bez nazwy zmusza do skanowania przy każdej wątpliwości.
Cechy rozróżniające są najczęściej pomijane, a powodują najwięcej pomyłek. Jeśli towar występuje w kilku rozmiarach albo kolorach, to właśnie ta informacja musi być widoczna z odległości, a nie ukryta w końcówce długiej nazwy.
Kod kreskowy musi się skanować
Zbyt mały, wydrukowany na kolorowym tle albo na zagięciu — nie zadziała. Test polega na zeskanowaniu wydrukowanej etykiety, nie na obejrzeniu podglądu.
Testować trzeba tym czytnikiem, który pracuje na magazynie, i w tych warunkach, w których pracuje: z odległości, pod kątem, przez folię stretch. Kod czytany bez problemu na biurku potrafi nie działać na palecie.
Dobór drukarki
Drukarki termiczne są tańsze w eksploatacji, ale wydruk blaknie przy świetle i temperaturze. Termotransferowe trwają lata. Wybór zależy od tego, jak długo etykieta ma przetrwać.
Do tego dochodzi materiał etykiety i klej. Powierzchnia szorstka, mroźnia albo opakowanie zapylone to trzy różne przypadki i w każdym odpada inne rozwiązanie. Warto zamówić próbki i przeprowadzić test na własnym towarze przed decyzją o zakupie. Osobno trzeba policzyć koszt materiałów eksploatacyjnych, bo to on decyduje o wydatku w kolejnych latach, a nie cena samego urządzenia.
Etykiety logistyczne
Opakowania zbiorcze i palety wymagają własnych oznaczeń, często w standardzie narzuconym przez odbiorcę. Zawierają dane o zawartości, ilości i numerze przesyłki.
Tu nie ma miejsca na własną interpretację: układ, rozmiar i zawartość pól są opisane w specyfikacji odbiorcy. Wymagania sieci handlowych zbiera tekst o dokumentach w formacie wymaganym przez sieci handlowe.
Kiedy drukować
Przy przyjęciu towaru, nie przy wydaniu. Towar bez etykiety leżący na półce wymaga rozpoznania przy każdej operacji — a to najczęstsze źródło pomyłek w kompletacji.
Etykietowanie na przyjęciu zwraca się także przy spisie: pozycja z czytelnym kodem liczy się szybciej i bez sprawdzania w systemie. Wpływ na przebieg inwentaryzacji opisuje tekst o raportach magazynowych i wsparciu inwentaryzacji.
Kiedy się to nie opłaca
Przy towarze, który ma czytelne oznaczenie producenta i kod działający w naszym systemie, dokładanie własnej etykiety niczego nie wnosi. Podobnie przy asortymencie drobnym i tanim, gdzie czas naklejania przewyższa korzyść. Własne etykiety mają sens tam, gdzie kodu producenta nie ma, gdzie towar jest przepakowywany albo gdzie warianty łatwo pomylić.