Współpraca z siecią handlową oznacza zwykle dostosowanie dokumentów do jej wymagań. Dostawa z dokumentem w złym układzie bywa po prostu nieprzyjęta.
Wymagania są opisane w specyfikacji, którą odbiorca przekazuje przed rozpoczęciem współpracy. Ten dokument warto przeczytać w całości przed pierwszą dostawą, a nie po pierwszym problemie.
Typowe wymagania
- własny układ dokumentu dostawy z określonymi polami,
- numer zamówienia odbiorcy w wyznaczonym miejscu,
- oznaczenia logistyczne palet i opakowań zbiorczych,
- plik elektroniczny w ustalonym formacie,
- indeksy towarowe odbiorcy zamiast własnych.
Część z nich dotyczy wydruku, część pliku wysyłanego elektronicznie, a część oznaczeń fizycznych na palecie. Zwykle trzeba spełnić wszystkie trzy naraz i każde ma osobną specyfikację.
Indeksy odbiorcy
Sieć posługuje się własnymi numerami towarów. Powiązanie ich z własną kartoteką trzeba wykonać raz i utrzymywać — to warunek automatyzacji całej współpracy.
Utrzymywanie jest tu ważniejsze niż wykonanie. Nowy towar w ofercie oznacza nowy indeks do dopisania, a zmiana opakowania po stronie dostawcy potrafi unieważnić powiązanie, o którym nikt już nie pamiętał. Tabela powiązań powinna mieć właściciela — osobę, nie folder.
Oznaczenia logistyczne
Paleta i opakowanie zbiorcze wymagają zwykle etykiety w narzuconym standardzie, z danymi o zawartości i numerem przesyłki. Odbiorca skanuje ją przy przyjęciu i to skanowanie decyduje o tym, czy dostawa wejdzie do systemu. Praktyczną stronę opisuje tekst o etykietach towarowych i wysyłkowych.
Skutki niezgodności
Odmowa przyjęcia dostawy, opóźnienie płatności, obciążenie kosztami. W tym układzie dostosowanie dokumentu nie jest udogodnieniem, tylko warunkiem sprzedaży.
Koszt jest podwójny: sam zwrot dostawy i czas ludzi na wyjaśnianie sprawy. Odbiorca rzadko tłumaczy, co dokładnie było nie tak, więc dochodzenie przyczyny bywa dłuższe niż samo poprawienie dokumentu.
Zmiany wymagań
Odbiorcy zmieniają specyfikacje i zwykle informują z krótkim wyprzedzeniem. Warto, żeby szablon dało się zmienić bez przebudowy całego rozwiązania.
W praktyce oznacza to trzymanie mapowania pól w osobnej, czytelnej definicji, a nie zaszywanie go w kodzie wydruku. Ta sama zasada obowiązuje przy plikach wymiany dla innych dużych kontrahentów — opisuje ją tekst o dokumentach w formacie oczekiwanym przez kontrahenta.
Weryfikacja po stronie odbiorcy
Najlepiej przetestować dokument na małej dostawie przed uruchomieniem regularnych wysyłek. Sprawdzenie „u siebie" niczego nie gwarantuje.
Warto ustalić kontakt po stronie odbiorcy jeszcze przed testem i zapisać, kto potwierdza poprawność. Bez tego pierwsza rozbieżność trafia na infolinię, a odpowiedź przychodzi po czasie.
Kiedy się to nie opłaca
Przy jednorazowej albo bardzo małej dostawie ręczne przygotowanie dokumentu bywa tańsze niż budowanie rozwiązania. Automatyzacja zaczyna mieć sens, gdy dostawy są regularne, a specyfikacja jest stabilna. Jeśli odbiorca dopiero ustala wymagania i zmienia je co miesiąc, lepiej poczekać, aż format się ustabilizuje.