Wizualizacja danych — jak nie wprowadzać w błąd

Kamienie ułożone w chwiejną wieżę na brzegu

Wykres potrafi pokazać zmianę, której nie ma, i ukryć taką, która jest. Zwykle bez złej woli — po prostu przez dobór skali.

Oś od zera

Przy wykresach słupkowych obowiązkowo. Ucięta oś zamienia różnicę dwuprocentową w wizualnie dwukrotną.

Przy wykresie liniowym zasada jest łagodniejsza, bo istotny jest kształt zmiany, a nie proporcja wysokości. Wtedy jednak oś musi być wyraźnie opisana, żeby odbiorca wiedział, w jakim zakresie się porusza. Ucięta oś bez opisu to najczęstszy sposób, w jaki poprawny raport wprowadza w błąd.

Dobór typu

Słupki do porównań, linia do zmian w czasie, tabela do dokładnych wartości. Wykres kołowy — rzadko i nigdy przy więcej niż kilku kategoriach.

Warto pamiętać, że tabela nie jest gorszą formą wykresu. Gdy odbiorca potrzebuje dokładnej wartości, żeby ją przepisać albo porównać z innym dokumentem, wykres tylko przeszkadza. Wykres ma sens tam, gdzie liczy się kierunek i skala różnicy, a nie sama liczba.

Kolor jako informacja

Nie ozdoba. Ten sam kolor powinien zawsze oznaczać to samo, a paleta musi być czytelna także przy słabym rozróżnianiu barw.

Praktyczne minimum: różnice ważne dla odczytu powinny być widoczne również po wydruku w odcieniach szarości i po zrzucie ekranu wklejonym do wiadomości. Jeśli cała informacja siedzi w kolorze, część odbiorców jej nie zobaczy. Warto dublować ją opisem albo układem.

Odniesienie

Sama wartość nic nie znaczy. Plan, poprzedni okres albo próg alarmowy nadają jej sens.

Odniesienie powinno być widoczne na tym samym wykresie, a nie w osobnej tabeli obok. Dobór właściwego punktu porównania nie jest oczywisty i opisuje go tekst o porównaniach i punktach odniesienia.

Typowe zniekształcenia

  • skala ucięta u dołu,
  • zmienne przedziały czasu na jednej osi,
  • elementy przestrzenne zmieniające proporcje,
  • dobór okresu, w którym wynik wygląda korzystnie,
  • wartości bezwzględne tam, gdzie liczy się udział.

Do listy warto dopisać dwa mniej oczywiste przypadki. Pierwszy to wykres kończący się na okresie niezamkniętym — ostatni słupek zawsze wygląda na spadek, bo dokumenty jeszcze spływają. Drugi to dwie osie pionowe o różnych skalach, na których dowolne dwie serie da się ustawić tak, żeby wyglądały na powiązane.

Wykres nie zastępuje wyjaśnienia

Nawet poprawny wykres pokazuje, że coś się zmieniło, ale nie mówi dlaczego. Odbiorca musi mieć drogę od słupka do listy pozycji, które go tworzą — opisuje ją tekst o rozbiciu liczby na szczegóły. Bez tego każdy niepokojący kształt kończy się prośbą o dodatkowe zestawienie.

Sprawdzian

Czy osoba widząca wykres po raz pierwszy wyciągnie z niego ten sam wniosek co autor. Jeśli nie — wykres jest zły, nie odbiorca.

Sprawdzian warto przeprowadzić na kimś spoza zespołu, który raport przygotował. Autor zna kontekst i uzupełnia brakujące informacje z pamięci, więc na sobie samym niczego nie zweryfikuje.