Dwa systemy rzadko opisują rzeczywistość tak samo. Migracja polega w dużej mierze na rozstrzygnięciu, co czemu odpowiada.
To najbardziej niewdzięczny etap projektu, bo nie widać po nim efektu. Jest jednocześnie etapem, którego pominięcie kosztuje najwięcej — decyzje i tak zapadną, tylko wtedy przypadkowo, w trakcie przenoszenia i bez śladu.
Poziomy mapowania
Pola — które dane trafiają gdzie. Słowniki — typy dokumentów, jednostki, statusy. Struktury — sposób odwzorowania wariantów, magazynów, grup towarowych.
Kolejność pracy jest odwrotna do tej listy. Najpierw ustala się struktury, bo od nich zależy, ile w ogóle będzie rekordów. Potem słowniki, na końcu pojedyncze pola. Zaczynanie od pól prowadzi do sytuacji, w której połowę mapowania trzeba wykonać drugi raz.
Różnice modelu
Stary system może mieć jedno pole tam, gdzie nowy ma trzy — albo odwrotnie. Rozbicie jednego pola na kilka wymaga reguły, a scalenie kilku w jedno oznacza utratę części informacji.
Reguła rozbicia musi zostać sprawdzona na danych, nie tylko wymyślona. Adres zapisany w jednym polu rozdzieli się poprawnie w większości przypadków i zawiedzie przy tych nietypowych. Dlatego po każdej takiej regule ogląda się listę wyników odstających, a nie sam wynik zbiorczy.
Wartość bez odpowiednika
Typ dokumentu, którego nowy system nie zna. Trzy wyjścia: najbliższy odpowiednik, wartość domyślna z oznaczeniem albo zatrzymanie do decyzji. Wybór zależy od tego, jak istotne jest pole.
Zasada praktyczna: jeśli wartość wpływa na pieniądze albo na stany magazynowe, nie stosujemy wartości domyślnej. Wtedy lepiej zatrzymać rekord i rozstrzygnąć go ręcznie. Ciche podstawienie najbliższego odpowiednika ujawni się dopiero przy uzgodnieniu sald.
Pola własne
Dane w polach dodanych przez rozszerzenia wymagają osobnego planu. Nie obejmuje ich żadne narzędzie standardowe.
Ich spis powstaje przy inwentaryzacji danych. Przy każdym polu trzeba ustalić trzy rzeczy: kto z niego korzysta, czy nowy system ma odpowiednik w standardzie i co się stanie, jeśli tego pola zabraknie. Część takich pól okazuje się pozostałością po dawno zakończonych projektach.
Dokumentowanie
Mapowanie zapisane w tabeli, z uzasadnieniem przy decyzjach nieoczywistych. Po migracji to jedyne źródło odpowiedzi na pytanie, dlaczego dane wyglądają tak, a nie inaczej.
Wystarczy zwykły arkusz: pole źródłowe, pole docelowe, reguła przekształcenia, decyzja i osoba, która ją podjęła. Ten sam arkusz służy potem jako lista kontrolna przy migracji próbnej — każdą regułę sprawdza się na konkretnych rekordach.
Kto rozstrzyga
Mapowanie ma warstwę techniczną i biznesową. Wykonawca opisze, co gdzie da się zapisać, ale nie rozstrzygnie, czy dwa dawne typy dokumentów można połączyć w jeden. Takie decyzje podejmuje osoba, która za dany obszar odpowiada — i warto, żeby zostały potwierdzone przed rozpoczęciem przenoszenia, a nie w jego trakcie.