Ten sam klient pyta przez formularz, telefon i okno rozmowy — i bywa, że dostaje trzy różne odpowiedzi. Przyczyną nie jest niekompetencja, tylko brak wspólnego źródła.
Jedno źródło, wiele kanałów
Warunki zwrotu, terminy, koszty dostawy i zasady gwarancji powinny być zapisane raz i pobierane przez wszystkie kanały. Powielone w regulaminie, w opisie produktu, w szablonach wiadomości i w głowach pracowników, zaczną się rozjeżdżać w pierwszym miesiącu.
W praktyce oznacza to jedno miejsce, do którego sięga obsługa, z którego czerpie automat i z którego przepisuje się treści na stronę. Nie musi to być osobne narzędzie — może być uporządkowany dokument. Musi natomiast być jedno i wiadomo, że to właśnie ono obowiązuje.
Co trafia do bazy
- odpowiedzi na pytania powtarzalne,
- zasady i warunki obowiązujące klientów,
- procedury postępowania w typowych sprawach,
- informacje o produktach wykraczające poza kartę towaru.
Nie trafiają tam natomiast ustalenia jednorazowe z konkretnym klientem. Te należą do historii sprawy, a wpisane do bazy zaczynają być stosowane wobec wszystkich.
Jak ją zbudować, nie zaczynając od zera
Najprostsze źródło to skrzynka obsługi. Warto przez kilka tygodni notować, o co pytają klienci, i zapisywać odpowiedzi, które faktycznie zamknęły sprawę. Powstaje z tego lista uporządkowana według rzeczywistej częstotliwości, a nie według wyobrażeń o tym, co jest ważne.
Wpis powinien mieć formę odpowiedzi gotowej do wysłania, a nie notatki dla wtajemniczonych. Zapis w rodzaju „zwroty — standardowo" nie pomoże nowej osobie i nie nadaje się dla automatu.
Aktualizacja
Baza nieaktualizowana jest gorsza od jej braku, bo obsługa i automat podają nieprawdę z pełnym przekonaniem. Data ostatniego przeglądu przy każdym wpisie ujawnia, czemu nie warto już ufać.
Zmiana warunków powinna uruchamiać przegląd wszystkiego, co z nich wynika — także szablonów wiadomości, w których te same terminy bywają wpisane na sztywno.
Wykrywanie sprzeczności
Warto okresowo porównywać, co mówi regulamin, co szablony wiadomości i co odpowiada automat. Rozbieżności zwykle są, a wychodzą przy sporze — w najgorszym momencie.
Przy sprzedaży na kilku rynkach dochodzi jeszcze zgodność między wersjami językowymi, co opisujemy przy komunikacji wielojęzycznej.
Kto odpowiada
Baza bez opiekuna przestaje być aktualna w ciągu kilku miesięcy. To rola, nie zadanie doraźne.
Nie musi być etatem. Wystarczy jedna osoba z ustalonym czasem na przegląd i z prawem do rozstrzygania, która wersja obowiązuje, gdy dwie się różnią.
Kiedy to się nie opłaca
Przy jednoosobowej obsłudze i wąskim asortymencie baza bywa formalnością — ta sama osoba pamięta wszystko i odpowiada spójnie. Sens pojawia się przy drugim człowieku w obsłudze, przy rotacji albo przy planach uruchomienia automatu, bo wtedy niespisana wiedza staje się przeszkodą nie do obejścia.