Kiedy dodatek, a kiedy zmiana procesu

Rozwidlenie ścieżki z drewnianym drogowskazem

Nie każdy problem zgłaszany jako brak funkcji jest problemem systemu. Część wynika ze sposobu pracy, którego dodatek nie naprawi, tylko utrwali.

Pytania przed zamówieniem

  1. Czy funkcja istnieje w standardzie, tylko nikt jej nie zna?
  2. Ile osób i ile razy dziennie wykonuje tę czynność?
  3. Czy proces jest sensowny, czy tylko utrwalony?
  4. Co się stanie, jeśli po prostu przestaniemy to robić?
  5. Czy problem wynika z bałaganu w danych?

Te pytania warto zadać razem z osobami wykonującymi czynność, nie zamiast nich. Zwykle okazuje się wtedy, że część kroków istnieje dlatego, że kiedyś czegoś zabrakło, a sytuacja dawno się zmieniła.

Automatyzacja złego procesu

Sprawia, że zły proces działa szybciej i trudniej go zmienić. Zanim powstanie dodatek, warto sprawdzić, czy czynność w ogóle jest potrzebna — część procedur trwa, bo nikt ich nie zakwestionował.

Test jest prosty: gdyby czynność trzeba było wytłumaczyć komuś od zera, czy dałoby się uzasadnić każdy jej krok? Kroki, których nie da się uzasadnić, znikają — i część zgłoszeń kończy się na tym etapie, bez wydawania złotówki.

Bałagan w danych

Dodatek nałożony na nieuporządkowane kartoteki powiela bałagan szybciej, niż robił to człowiek. Porządek w danych jest tańszy i daje efekt niezależnie od dalszych decyzji.

Objawy są rozpoznawalne: ten sam towar w kilku kartotekach, kontrahent wpisany trzy razy, ceny utrzymywane w arkuszu obok systemu. W takiej sytuacji pierwszym zadaniem jest porządek, a dopiero potem rozmowa o narzędziach.

Kiedy dodatek jest właściwy

Gdy proces jest sensowny, powtarzalny, wykonywany często, a jego ręczne wykonanie jest źródłem błędów. Wtedy koszt zwraca się szybko i mierzalnie.

Typowe przykłady to operacje wykonywane na wielu pozycjach naraz oraz sytuacje, w których dane do decyzji trzeba zbierać z kilku miejsc — wtedy pomaga własny ekran. W obu przypadkach reguła jest znana i powtarzalna, a to warunek, żeby dało się ją zapisać.

Trzecia droga: zmiana ustawień

Między zmianą procesu a nowym rozszerzeniem jest jeszcze konfiguracja: uprawnienia, serie dokumentów, cenniki, gotowe zestawienia. Część zgłoszeń kończy się na tym poziomie i jest to najtańsze możliwe rozwiązanie. Sprawdzenie standardu jest zresztą jednym z kroków wdrożenia dodatku.

Rachunek

Czas czynności razy liczba wykonań razy stawka, porównane z kosztem wykonania i utrzymania. Jeśli różnica jest niewielka, zwykle lepiej zmienić proces.

Po stronie kosztów trzeba uwzględnić utrzymanie: sprawdzanie po aktualizacjach, poprawki, czas własnych osób na testy. Po stronie korzyści liczy się nie tylko czas, ale i koszt błędów — korekty, zwroty, wyjaśnienia z kontrahentem. Bywa, że to one przeważają rachunek, choć trudniej je zmierzyć niż minuty.

Kiedy odpowiedź brzmi: nic nie robić

Jeśli czynność wykonywana jest rzadko, zajmuje kwadrans i nikomu nie przeszkadza, najlepszym wyjściem bywa zostawienie jej w spokoju. Nie każda ręczna praca jest problemem do rozwiązania.