Ta sama rzecz sprzedawana w sklepie własnym i na platformie rzadko ma tę samą cenę — inna jest prowizja, inne koszty i inna konkurencja. Zarządzanie tym ręcznie kończy się rozjazdem.
Cena bazowa i przeliczniki
Jedna cena bazowa, a dla każdego kanału reguła: narzut na prowizję, koszt wysyłki wliczony lub nie, zaokrąglenie. Zmiana ceny bazowej przelicza wszystkie kanały automatycznie.
Reguła powinna być zapisana jako wzór, nie jako gotowa liczba. Gdy platforma zmieni prowizję, poprawia się jeden parametr, a nie tysiące cen. To samo dotyczy kosztu wysyłki, który zależy od wagi i gabarytu — jeśli tych danych brakuje w kartotece, reguła nie ma z czego liczyć.
Osobno trzeba potraktować kanały, w których cena jest wynikiem negocjacji albo cennika indywidualnego. Reguła wyznacza wtedy punkt wyjścia, ale ostateczna wartość pochodzi z ustaleń z odbiorcą, nie z przeliczenia.
Reguły marży
Cena wyliczana od kosztu zakupu z zadaną marżą chroni przed sprzedażą poniżej opłacalności po podwyżce u dostawcy. Wymaga aktualnych cen zakupu — inaczej marża jest liczona od nieaktualnej podstawy. Skąd brać świeże ceny, opisuje aktualizacja danych po stronie dostawcy.
Marża rzadko jest jedna dla całego katalogu. Zwykle ustala się ją na kategorię, z wyjątkami dla wybranych marek i dla pozycji, które pełnią rolę wizytówki cenowej i są porównywane przez klientów najczęściej.
Cena minimalna
Bezwzględna dolna granica, poniżej której żadna reguła ani promocja nie może zejść. To jedyne zabezpieczenie przed skutkami błędu w danych albo w regule rabatowej.
Osobno bywa narzucona cena minimalna przez producenta. Warto trzymać ją w polu, a nie w pamięci handlowca, bo dotyczy zwykle części asortymentu i łatwo o nią potknąć się przy akcji promocyjnej obejmującej całą kategorię.
Promocje
Powinny mieć datę początku i końca oraz kończyć się same. Promocje kończone ręcznie trwają zawsze dłużej, niż zaplanowano.
Warto też z góry ustalić, czy rabaty się sumują. Nakładające się akcje potrafią zejść poniżej progu opłacalności, choć każda z osobna jest bezpieczna — a rozliczenie takiej sprzedaży widać dopiero po fakcie.
Kontrola przed publikacją
Przed wysłaniem cennika do kanałów warto sprawdzić: ile cen się zmienia, jaka jest największa zmiana i czy któraś pozycja nie schodzi poniżej ceny zakupu. Trzy liczby, które zapobiegają najkosztowniejszym pomyłkom.
Mechanizm jest ten sam co przy wczytywaniu danych — raport zmian, próg zaporowy i możliwość wycofania. Opisuje go import masowy z plików CSV i XML.
Przydaje się też sprawdzenie w drugą stronę: czy cena w kanale nie została zmieniona poza naszym systemem. Ręczna poprawka wprowadzona na platformie znika przy najbliższej wysyłce i wraca później jako niezrozumiały spór.
Kiedy automat nie zastąpi decyzji
Reguły dobrze radzą sobie z przeliczaniem, ale nie z pozycjonowaniem cenowym. Decyzja, czy schodzić za konkurencją, czy trzymać poziom, zostaje po stronie właściciela. Automatyczne dopasowywanie do najniższej ceny na rynku bywa też ryzykowne: wystarczy błąd w danych po drugiej stronie, żeby uruchomić zjazd, którego nikt nie planował.