Księgowy przerywany telefonem co kwadrans nie zamknie miesiąca. Uporządkowanie kontaktu jest kwestią wydajności, nie uprzejmości.
Ile do zapłaty, czy dokumenty dotarły, kiedy będzie rozliczenie, prośba o kopię dokumentu. Wszystkie te pytania mają odpowiedź, która już istnieje w systemach biura. Nikt jej nie musi wymyślać, ktoś musi ją tylko odczytać i przekazać. To dokładnie ten rodzaj pracy, który przenosi się do samoobsługi, czyli do portalu dla klientów biura.
Sprawy przychodzące wieloma drogami — telefonem, wiadomością, pocztą, przy okazji dostarczania dokumentów — rozpraszają się i część z nich nigdy nie zostaje domknięta. Jeden kanał z zapisanym czasem odpowiedzi zmienia to na dwa sposoby. Sprawa ma jedno miejsce, w którym widać jej stan, a klient wie, kiedy spodziewać się odpowiedzi, więc nie ponawia pytania inną drogą.
Wyznaczone, zwłaszcza w okresie rozliczeń. Praca księgowa wymaga skupienia i po każdym przerwaniu wraca do punktu wyjścia. Blok czasu bez telefonów nie jest przywilejem, tylko warunkiem wykonania roboty, która ma termin. Warunkiem działania jest to, żeby klient wiedział o godzinach z góry i miał gdzie zostawić sprawę poza nimi.
Na typowe pytania warto mieć przygotowane wzorce odpowiedzi. Zysk nie polega tylko na skróceniu pisania. Wzorzec pilnuje, żeby odpowiedź była kompletna i taka sama niezależnie od tego, kto ją wysyła, a to ogranicza dopytywanie. Wzorce trzymane wspólnie dla całego biura są przy okazji zabezpieczeniem na wypadek zmian kadrowych; opisuje to tekst o rotacji pracowników i wiedzy.
Kwota do zapłaty wysłana zanim klient zapyta, potwierdzenie przyjęcia dokumentów, informacja o brakach. Każda z nich zdejmuje kontakt, który i tak by nastąpił, tylko w gorszym momencie i w formie wymagającej odpowiedzi. To najtańsza zmiana w całym obszarze, bo nie wymaga nowego narzędzia, a jedynie ustalenia, co i kiedy wysyłać automatycznie.
Rozmowa telefoniczna zakończona notatką w miejscu przypisanym do klienta. Bez tego ustalenia znikają razem z pamięcią osoby, która rozmawiała. Notatka jest też jedynym sposobem, żeby ktoś inny mógł przejąć sprawę bez odtwarzania jej od początku.
Samoobsługa nie zastąpi rozmowy tam, gdzie klient pyta o coś, co wymaga oceny: jak potraktować nietypowy dokument, co zrobić z planowaną transakcją, jakie są następstwa zmiany w firmie. Takie pytania mają trafiać do księgowej i to ona na nie odpowiada. Uporządkowanie kontaktu ma zrobić miejsce właśnie na te rozmowy, a nie je wyeliminować. Warto przy tym mierzyć, ile kontaktów generuje każdy klient — to jeden ze składników rentowności klienta biura.