Każdy kanał przekazuje inny zestaw danych i inaczej opisuje ten sam stan zamówienia. To główne źródło późniejszych nieporozumień.
Co przygotować przed startem
Listę kanałów, z których firma faktycznie sprzedaje. Dostępy do każdego z nich, nadane osobie odpowiedzialnej za integrację, a nie zapisane w prywatnej przeglądarce. Ustalenie, kto po stronie firmy decyduje o spornych przypadkach. Podłączenie techniczne zajmuje mniej czasu niż uzgodnienie tych trzech rzeczy.
Kolejność
Najpierw kanał o największej liczbie zamówień, potem kolejne. Podłączanie wszystkiego naraz uniemożliwia ustalenie, skąd bierze się problem. Przy jednym kanale każde odchylenie ma jedną możliwą przyczynę. Przy pięciu podłączonych tego samego dnia przyczyn jest tyle, ile kombinacji.
Różnice między kanałami
Dane kupującego, sposób rozliczenia, moment powstania zamówienia, obsługa płatności. Każdy kanał ma tu własne zasady. W jednym zamówienie powstaje w chwili kliknięcia, w innym dopiero po zaksięgowaniu wpłaty. W jednym cena zawiera wysyłkę, w innym jest ona osobną pozycją. Te różnice trzeba wypisać przed konfiguracją, bo każda z nich przekłada się na inną regułę obsługi.
Statusy
To samo słowo znaczy w dwóch kanałach co innego. Odwzorowanie statusów zewnętrznych na własne jest jedną z pierwszych decyzji. Zestaw własnych statusów powinien odpowiadać etapom pracy w firmie — temu, co realnie robi magazyn i obsługa — a nie nazwom przejętym z paneli. Jak to poukładać, opisuje prowadzenie zamówień z wielu kanałów.
Dane osobowe
Część kanałów udostępnia adres dopiero po opłaceniu, część ukrywa dane kontaktowe. To wpływa na moment, w którym da się wystawić dokument. Wpływa też na to, czy firma może samodzielnie skontaktować się z kupującym, czy musi korzystać z komunikacji wewnątrz kanału. Warto to sprawdzić przed obiecaniem klientowi czegokolwiek.
Kanał próbny
Pierwsze zamówienia obserwowane ręcznie, zanim uruchomi się automatyczne akcje. Kilka dni ostrożności oszczędza tygodnia porządkowania. W tym czasie sprawdza się rzeczy prozaiczne: czy nazwa towaru trafia poprawnie, czy adres nie gubi numeru lokalu, czy koszt dostawy ląduje we właściwej pozycji. Dopiero potem włącza się reguły uruchamiane przy zdarzeniach.
Kanały wyłączone
Podłączenie nieużywanego kanału generuje szum i koszty. Warto podłączać to, z czego firma faktycznie korzysta. Konto uśpione nadal odpytywane jest o zamówienia, nadal zajmuje limity i nadal wymaga odnawiania dostępów. Kiedy dostęp wygaśnie, pojawi się zgłoszenie o awarii kanału, którego nikt nie używa.
Czego się spodziewać
Pierwsze tygodnie to nie oszczędność, tylko nauka. Wyjdą zamówienia, które nie pasują do żadnej reguły: z odbiorem osobistym, z nietypowym adresem, z płatnością przy odbiorze. Każde z nich warto obsłużyć ręcznie i dopiero potem opisać regułą. Co zrobić, gdy kanał przestaje odpowiadać, opisują typowe awarie połączeń.