Model na komputerze pracownika

Piec na drewno z ułożonym opałem

Model uruchomiony lokalnie na stanowisku daje pełną poufność i zerowy koszt zapytania. Płaci się za to wydajnością i pracą przy utrzymaniu.

Kiedy ma sens

  • jedna osoba pracująca z danymi wrażliwymi,
  • praca w miejscach bez dostępu do sieci,
  • próby i rozpoznanie przed decyzją o serwerze,
  • zadania nieregularne, o niskim natężeniu.

Najczęściej spotykany jest punkt trzeci. Instalacja na jednym komputerze pozwala sprawdzić, czy model w ogóle radzi sobie z dokumentami firmy, zanim ktokolwiek zamówi sprzęt. To najtańszy sposób na uniknięcie zakupu, który potem stoi.

Ograniczenia

Zwykła stacja robocza pozwala uruchomić modele małe i średnie. Praca modelu obciąża komputer, więc pozostałe zadania zwalniają.

Warto to uprzedzić, bo bywa źródłem nieporozumień. W trakcie dłuższej odpowiedzi komputer robi się wyraźnie wolniejszy, wentylatory pracują głośniej, a na laptopie bateria schodzi znacznie szybciej. Nic się nie psuje, ale użytkownik musi wiedzieć, że tak ma być.

Instalacja

Dostępne są narzędzia uruchamiające model kilkoma poleceniami. Największą pracą nie jest instalacja, tylko utrzymanie tego stanu na wielu komputerach.

Pierwsze uruchomienie idzie zwykle gładko i to bywa mylące. Kłopoty zaczynają się przy drugim komputerze, który ma inną kartę, inną wersję systemu i inne ustawienia zabezpieczeń. Każdy taki wyjątek trzeba potem pamiętać, bo wraca przy każdej aktualizacji.

Rozproszenie

Dziesięć instalacji to dziesięć wersji modelu, dziesięć konfiguracji i dziesięć miejsc do aktualizacji. Powyżej kilku osób serwer wygrywa.

Skutki widać nie od razu. Po kilku miesiącach okazuje się, że dwie osoby mają starszą wersję, jedna zmieniła ustawienia po swojemu, a nikt nie potrafi powiedzieć, dlaczego ten sam dokument daje różne wyniki na różnych biurkach. Wtedy każda zmiana wymaga obejścia stanowisk po kolei. Model na serwerze firmowym ten problem po prostu usuwa.

Bezpieczeństwo

Model na komputerze przenośnym opuszcza firmę razem z nim. Szyfrowanie dysku jest tu warunkiem, nie zaleceniem.

Razem z modelem wyjeżdżają zwykle także dokumenty, na których pracował, i zapis wcześniejszych rozmów. To już nie jest kwestia samego narzędzia, tylko danych firmy poza jej siedzibą. Pozostałe zabezpieczenia opisuje tekst o bezpieczeństwie instalacji lokalnej.

Kto to utrzyma

Przy instalacji na stanowisku obowiązek aktualizacji spada zwykle na użytkownika, który ma inną pracę. W praktyce znaczy to, że aktualizacji nie będzie. Trzeba więc z góry ustalić, kto i kiedy sprawdza wersje — inaczej po roku firma pracuje na tym, co zainstalowano na starcie.

Rozwiązanie pośrednie

Mały model lokalnie do zadań prostych, serwer albo chmura do trudniejszych. Podział musi być jasny, inaczej wszyscy wybiorą jedną drogę.

Jasny podział znaczy: spisany i wbudowany w narzędzie, a nie zostawiony do oceny w biegu. Najlepiej działa reguła oparta na rodzaju dokumentu, bo taką da się sprawdzić bez zastanowienia. Szerzej ten układ opisuje tekst o rozwiązaniu mieszanym.