Błąd w danych produktowych nie objawia się od razu. Objawia się jako zwrot, reklamacja albo sprzedaż poniżej kosztu.
Ceny
Wartość odbiegająca od podobnych produktów albo od poprzedniej ceny tego samego. Najczęstsze źródło strat wynikających z danych.
Porównanie wewnątrz kategorii działa dobrze wtedy, gdy kategorie są sensownie zbudowane. Jeśli w jednej grupie leżą akcesoria i urządzenia, prawie każda cena będzie odstawać i lista zgłoszeń zrobi się bezużyteczna. Uporządkowanie kategorii jest więc częścią tej pracy, a nie warunkiem wstępnym do odhaczenia.
Marża ujemna
Cena sprzedaży poniżej ceny zakupu. Kontrola prosta do wprowadzenia i wychwytująca błędy o dużych skutkach.
Reguła wynika tu z arytmetyki, nie z historii, więc nie wymaga żadnej nauki ani długiego okresu danych. Trzeba tylko przewidzieć wyjątki: wyprzedaże końcówek, zestawy sprzedawane poniżej sumy składników, towar z ceną promocyjną ustaloną świadomie. Bez oznaczenia takich przypadków kontrola zgłasza je codziennie i szybko przestaje być czytana.
Wagi i wymiary
Wartości nietypowe dla kategorii. Błąd w wadze przekłada się bezpośrednio na koszt wysyłki i wychodzi dopiero na fakturze przewoźnika.
Częstą przyczyną jest pomylenie jednostki albo podanie wymiaru produktu zamiast wymiaru paczki. Jedno i drugie widać po zestawieniu z innymi pozycjami tej samej grupy — i jedno i drugie jest tylko wskazówką, gdzie zajrzeć. Rozstrzyga zważenie towaru, nie sam wynik porównania. Ta kontrola zwraca się szybko, bo błąd w tych polach kosztuje przy każdej kolejnej wysyłce, a nie jednorazowo.
Braki w parametrach
Produkty bez cech używanych w filtrach są dla klientów praktycznie niewidoczne. Zestawienie braków jest gotową listą pracy.
Skutek widać potem w nietypowych zmianach sprzedaży: pozycja przestaje się pojawiać w wynikach i sprzedaż spada bez żadnego zdarzenia po stronie rynku. Kontrola kompletności jest tańsza niż szukanie przyczyny po fakcie.
Opisy odbiegające od reszty
Bardzo krótkie, skopiowane albo zawierające treści z innej kategorii. Do wykrycia porównaniem znaczeniowym.
To zestawienie służy do ustalenia kolejności pracy, nie do oceny jakości opisu. Krótki opis przy prostym akcesorium jest w porządku, a długi i pełen pustych zdań bywa gorszy niż żaden.
Moment kontroli
Przy zapisie kartoteki, nie w nocnym przebiegu. Poprawienie w chwili wprowadzania kosztuje sekundy.
Kontrola przy zapisie ma jeszcze jedną zaletę: pyta osobę, która akurat wie, co wpisywała. Ta sama wątpliwość zgłoszona tydzień później wymaga odtwarzania kontekstu i zwykle ląduje na końcu listy.
Wskazanie to pytanie, nie blokada
Większość takich sygnałów okazuje się zwykłym błędem w danych, ale część dotyczy pozycji nietypowych z natury — towaru bardzo drogiego, bardzo ciężkiego albo sprzedawanego w innej jednostce. Dlatego kontrola powinna pytać, a nie blokować zapis. Jeśli twardo zatrzymuje pracę przy pozycjach poprawnych, ludzie znajdą sposób, żeby ją obejść, i wtedy nie chroni już niczego.